Tereny Valfden > Dział Wypraw

Raport specjalny - kopalnia żelaza

<< < (3/11) > >>

Thor ibn Odyn Grom:
Gdy zobaczyłem te wilki, w rękach miałem tylko kamienie i pochodnie. Nie wiedząc co mam zrobić, kamieniami rzuciłem w wilki,a pochodnie położylem na drodze. Nim wilki otrzezwialy, zdążyłem odbiec no kolejne 5 metrów. Zanim wilki rozpoczęły szarżę, zdążyłem wyciągnąć swój miecz i przygotować pułapkę. Wiedząc, że wilki są dużo szybsze ode mnie, postanowiłem sam nieco przyśpieszyć. Najszybciej jak mogłem wszedłem na konia, i popędziłem go tak, żeby móc za czasu zostawić pułapkę. Miałem szczęście, ponieważ za mną popędził tylko jeden wilk, najszybciej jak mogłem zwróciłem konia w stronę wilka i rozpocząłem szarżę. Wilk nie ustąpił, więc został stratowany, ale jeszcze żył. Nie widząc sensu pozostawienia go na mękę, wpisem w niego miecz i straciłem jego męki. Ale zwycięstwo nad jednym przeciwnikiem nie dało mi satysfakcji, więc wróciłem by zmierzyć się z drugim wilkiem. Na szczęście, ten wilk jeszcze tam był. Wykorzystując konia, podjechalem pod niższą gałąź, i wskoczyłem na nią, i zacząłem się na tego drugiego wilka.

/// Czy teraz dobrze?

Canis:
Gdy próbowałeś wbiec koniem w pędzącego wilka, a tuż obok niego w odległości biegnie drugi, koń się spłoszył. stając dęba zrzucił ciebie z grzbietu, a samemu popędził w drogę powrotną do Atusel, miejsca które znał, czyli stajni.

//Leżysz na ziemi, podczas upadku miecz wytrącił ci się z dłoni, lecz leży tuż obok ciebie. Koń uciekł, a wilki dalej biegną wprost na ciebie, są w odległości 5 metrów. żaden wilk nie został ranny.

2x Wilk

Thor ibn Odyn Grom:
Nie chcąc zostać pożatym, próbowałem dosięgnąć miecza, lecz to nic nie dało, przez ten czas wilki zmniejszyły odległość do 2m. Gdy jeden z wilków próbował się na mnie rzucić, kopnąłem go brzuch tak mocno, że aż przeleciał na druga stronę. Byłem teraz osaczony, ale w drugi wilki obudził się instynkt stada, i pobiegł na pomoc swemu koledze, dzięki czemu miałem czas, by zabrać swój miecz. Zdobyłem chwilowa przewagę, ale to nie wystarczyło. Mogłem jedynie zostawić pułapkę, ale na tę pułapkę, mógłbym złapać tylko jednego wilka, a drugi by mógł spokojnie atakować. Wilk nie czekał na zaproszenie, zatakowal od razu, nie pozostało mi nic innego jak tylko spróbować użyć pułapki. Wwilk wściekły za swe rany, nie dostrzegł jak ściąga ten sam but, którym go kopnalem. Rzuciłem but prosto w wilka, który się przewrócił. Miałem już zadać decydujący cios, gdy nagle...

Canis:
... gdy nagle zorientowałeś się, że wilk się nie przewrócił od uderzenia butem. Tylko otrząsnął się zdezorientowany i ruszył do natarcia. Oba wilki biegną na ciebie są w odległości 5 metrów, jeden z nich przymierza się do skoku, najprawdopodobniej by zastosowac atak, jakim jest przewracanie, drugi zaś biegnie delikatnie z boku ujadając szczękami najlewniej chcąc wykorzystać atak Ugryzienie.



2x Wilk

Thor ibn Odyn Grom:
Wilk już na mnie skoczył, ale ją zdążyłem uniknąć przewrucenia, lecz przed ugryzieniem  obronił mnie ten wilk który miał mnie przewrócić, wpadł on na tego samego wilka, który chciał mnie ugryzc i który w tamtej chwili rozpoczął atak. Wilki leżały tak przez chwilę, lecz dla mnie ta chwilą była dość długą, by móc uchwycić miecz w pełnej chwale i zadać decydujący cios. Podzielam do nich bardzo szybko i od razu wymierzylem  atak w brzuch jednego z nich. Ten atak się powiódł, ale i wilk przeżył i jego kolega zdążył uciec.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej