Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledztwo II - Wywiad środowiskowy
Canis:
//Skoro ulica jest rozświetlona, to Trablin się nie ma gdzie ukryć i biegnie na nas...
Salazar w porę dostrzegł Trablina pędzącego wprost na niego z wyciągniętymi pazurami wprost do ataku. Niewiele się zastanawiając i energicznie przesuwając dłonie do dolnej części rękojeści wykonał zamach z prawej na lewą stronę w poziomie będąc w odległości poniżej 2 metrów od wroga. Energicznym zamachem celował w okolice głowy. Szczęśliwie trafił ogłuszając chwilowo wroga. Nie mając czasu na dywagacje po udanym ciosie ponownie prędko zmienił uchwycenie broni łapiąc ją w 3/4 wysokości i korzystając ze swej zwinności i akrobatyki doskoczył do leżącego, ogłuszonego ciała, które padło na bok zwiększając dystans. Po doskoczeniu stanął nad głową i wbił kostur pionowo z góry na dół zaostrzonym zwieńczeniem przebijając czaszkę i dziurawiąc tym samym mózg. Przeciwnik bezapelacyjnie skonał.
- Co dalej? Ja oprawię tego Trablina, przyda mi się jego skórka... - Powiedział tracąc zainteresowanie tym co zamierza teraz zrobić Kenshin i wziął się za pozyskiwanie trofeów z trablina.
Kenshin:
- Ja przeszukam ciała zabitych, prze zemnie może coś znajdę jakąś notkę, czy coś choć pewnie wiemy kto chciał zabić Roksa. Kenshin rozpoczął dokładnie przeszukiwania ciał każdego z ludzi. Następnie czekał, na Salazara kiedy skończy zbierać trofea, by móc udać się do kupca.
Canis:
Kenshin znalazł grzywny przy ciałach. każdy trablin miał po 5 grzywien, bandyci po 10 grzywien, zaś wojownik zgromadzenia miał 15.
//Wszystkie grzywny podliczę na zakończenie wyprawy, proszę byś niczego sobie w ekwipunku nie dopisywał...
Salazar oprawił oba trabliny pozyskując nie zniszczone elementy:
24 pazurów trablina
8 kły trablina
1m2 łusek trablina
Widząc twoje działanie także obrawił resztę bandziorów, nawet tych, które ty rpzeszukałeś. oprawił w taki sposób, ze zabrał im bronie i pousadzał przy swoim ekwipunku wymierzając co będzie cenniejsze. Nie zabrał - jego strata. Pomyślał.
pozyskuję:
z wojownika zgromadzenia:
Nazwa broni: Miecz (miejsce 2, na plecach)
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.
z bandytów:
2x Nazwa broni: sztylet bandyty (miejsce 3 w ekwipunku)
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra.
//Wszystkie miejsca zajęte już... Wszystkie przedmioty otrzymują status zniszczony, poprawne statystyki będą na koniec wyprawy.
- Dobra, zostawmy te ciała i zanim zajmą się nami służby bezpieczeństwa znikajmy stąd... Do tego Roksa czy coś... - Powiedział Salazar i ruszył w kierunku sklepu jubilerskiego.
Kenshin:
- Dobra wszystko już mamy, więc chodźmy do tego sklepu. Ork był tuż, za radnym zmierzającego do sklepu jubilerskiego.
Canis:
Weszli zatem do środka sklepu, od razu od wejścia zawołał do nich gospodarz.
- Jeśli tylko Cię stać to zapraszam w niskie progi.
Wchodząc do sklepu jubilerskiego pana Volfganga aep Roksa, a był to: ÂŚredniej wielkości budynek, wewnątrz zdobiony mnogimi atłasami i obrazami oraz wyposażony w znaczną ilość luster, których oprawy równie dobrze mogłyby być w ofercie pod rubryką „I tak Cię nie stać!”. Ujrzeliście go przyglądającego się pięknemu wielkiemu kamieniowi, szkarłatny odcień i wielkość kamyka sugerowały na cenę z taką ilością zer, że 3/4 herosów z Valfden takiej liczby nie zna, a to tylko liczba zer, nie mówiąc już o pełnej kwocie... Gdy podeszliście do niego przyjrzał się wam swymi błękitnymi oczyma.
- Nie wyglądacie mi na zbyt bogatych, czego chcecie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej