Tereny Valfden > Dział Wypraw

Północno-wschodnie ruiny gildii I

<< < (10/27) > >>

Devristus Morii:
Gdy schodziłeś w dół czułeś mrok i przerażenie. Czułeś obecność czegoś dziwnego, czegoś co nie miało prawa tu być. Kajdany na ścianach były tu gęściej przymocowane. Praktycznie jeden obok drugiego. Nie było tu normlanie, a Ty wiedziałeś, że w pojedynkę nie dasz rady. Zawróciłeś z pieczary i ruszyłeś dalej traktatem.

//Pieczara jest na inną wyprawę.

Rakbar Nasard:
Dziwne to czasy, doprawdy dziwne. Tak dziwne, że musi to dotyczyć magii... Rakbarowi również przyszła do głowy myśl, że miejsce to może być starą areną do walki, a zwierzęta leśne były przyciągne padliną zwłok. Te domysły eliminowało położenie - było to mało prawdopodobne, aby ośrodek walk znajdował się daleko w lesie z dala od cywilizacji. Jego myśli tak więc krążyły wokół samotnego maga, może nawet nekromanty i okultysty, który zaszył swe gniazdo w spokojnym miejscu.

Devristus Morii:
Byłeś już za rzeką i prostą drogą jechałeś do celu. Przed Tobą jeszcze dzień drogi i będziesz na miejscu.

Rakbar Nasard:
Rakbar jadąc zastanawiał się, czy w pełni wyszkolony mag żywiołów jest w stanie manipulować pogodą. Gdy tylko wróci do wieży Mrocznego Paktu, z pewnością zapyta Isentora o to. Byłaby to widowiskowa moc. Rolnicy pewnie słono by płacili za wstrzymanie opadów na czas zbiorów. Zadumał się mag nad tym, ile to mógłby zarobić. Chciwość nim zazwyczaj rządziła, jednak w chwilach kryzysowych potrafił zachować zdrowy rozsądek. ÂŻałował jednocześnie swoich golemów, dla których się wyłączył, jako źródło. Byłyby obciążeniem w podróży; zawadzałyby i opóźniały galop, a ponadto wzbudziłyby niemały hałas. Tego nie chciał.

Devristus Morii:
//Wstrzymuję zadanie do wtorku, gdyż mam utrudnione kontaktowanie się z TG.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej