Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Nawaar:
Kharim znowu zawył z bólu. Dotknięcie demona spowodowały nowe rany na jego ciele, a stare się jeszcze nie wyleczyły, a w dodatku jedna zniknęła mu z oczu. Krasnolud nie mając wyjścia, ponowił atak an głowę leżącej u niego stóp północnicy tym razem ją uśmiercając. Czaszka jego ofiary została zgnieciona razem z mózgiem, po dziewczynie nie było, co zbierać. Paladyn w takiej zaistniałej sytuacji spróbował zrobić, coś z woreczkiem soli odruchowo również wyciągał kiścień za pasa i trzymał go w lewej ręce natomiast w prawej rozpoczął rozsypywanie soli wokół towarzyszy. Chciał sprawić, czy to coś zdziała przeciwko takiemu przeciwnikowi.
// Rozsypuję 0,5kg z 2kg soli w woreczku.
Isentor:
Północnica nie pojawiała się. Lód, który więził Zariel powoli roztapiał się.
Nawaar:
Krasnolud podrapał się, po głowie nie wiedział, co w obecnej sytuacji zrobić, więc poczekał aż Zariel uwolni, się z okowów.
Zariel:
Bryła lodu, która więziła Zariel pękła. W ułamku sekundy anielica przeniosła się kilka metrów dalej. Zdążyliście jedynie zauważyć jak płonący miecz Zariel ocieka demoniczną posoką. Głowa północnicy potoczyła się do stóp Kharima.
- Muszę was jeszcze wiele nauczyć.
Nawaar:
- To prawda, ale i tak chyba pokazałem na, co stać poczciwego krasnoluda. Stwierdził Kharim, a później dodał. - To gdzie teraz, proponujesz się pani udać, bo zdaje mi się, że zabiliśmy je wszystkie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej