Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Lucas Paladin:
- Racja. Wykończyłeś go zanim zdążyłem mrugnąć. - Lucas znowu się uśmiechnął.
Nawaar:
- Widzisz nie do końca. Wskazał tutaj na ranę, po ugryzieniu. - Ale, podczas walki z tymi dziwnymi niewiastami zauważyłem, że stalą im krzywdy nie zrobisz. Dlatego potrzebuję sprawnej drugiej ręki nie raczej ramienia. Westchnął.
// Mam sprawne 2 ramię.
Isentor:
ÂŻona sołtysa opatrzyła rany Kharima na tyle, by zatamować krew. Nieszczęśnik będzie musiał jednak odwiedzić medyka jak tylko powrócimy do stolicy. Oczekiwaliście zachodu słońca, który wkrótce nastał.
//Kharim musi spożyć w domostwie miksturę leczenia ran.
//Jest godzina 21:00.
Nawaar:
Kharim wstał z łóżka i podziękował serdecznie za pomoc. - Dziękuje, pani bardzo. Teraz jestem choć trochę zdatny do boju. Krasnolud ukłonił się i zwrócił do towarzyszy. - Pani i panowie ruszajmy dokończyć, to co zaczęliśmy i chodźmy w stronę lasu. Paladyn wyszedł z chatki sołtysa i wyruszył w okolice lasu.
// Tak zrobię jak, tylko wrócimy i jeszcze jedno oba łapska mam sprawne, tak żebym mógł trzymać młot?.
Lucas Paladin:
- Idziemy. - rzekł tylko Lucas i bez słowa ruszył za Kharimem, oczekując obiecanego pojawienia się Zariel, która chciała rozmawiać po zmierzchu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej