Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiona niewiasta

<< < (89/118) > >>

Lucas Paladin:
Głupi idiota ze mnie..., Lucas był zły na siebie za swoją głupotę.
- Dziękuję przyjacielu. - rzekł tylko do Kharima i od razu zabrał się za następnego kultystę. Rana na plecach mocno doskwierała, jednak Lucas przez te wszystkie lata nauczył się być twardy. Sięgnął z powrotem po swój miecz i zaatakował najbliżej stojącego kultystę, ten jednak uniknął ciosu. Rekrut postanowił zagrać jak cwaniak, zaatakował mieczem w nogi, przeciwnik gotów sparować uderzenie przesunął delikatnie ostrze w dół, a wtenczas Lucas szybko zmienił kierunek ataku tnąć wzdłuż klatki piersiowej. Kultysta upadł, a Lucas jedynie dopełnił formalności.

Kultysta x24

Nawaar:
// Gorn dobrze napisał, że zabija jednego.

- Cała przyjemność, po moje... Kharim nie zdążył dokończyć zdania, gdyż jeden z przeciwników już z zamierzał uderzyć w głowę krasnoluda. Paladyn upadł na kolana w celu uniknięcia ostrza i udało się z racji tego, że jest małej postury miecz ściął, tylko kilka kosmków włosów niziołka. Rycerz chwytając młot z wielkim rozmachem z dołu do góry uderzył przeciwnika w podbródek, który trafiony młotem powędrował do tyłu na jakieś dwa metry z rozwaloną szczęką i wybitymi zębami. Mężczyzna zemdlał i wykrwawiał się powoli. Krasnolud poczuł teraz, że jego moc magiczną znacznie wzrosła i rozpoczął czarowanie jedną i słusznym czarem w tej sytuacji, może okazać się pocisk esencji, i to zaklęcie wypowiedział, aż pięć razy.
- Izeshar! . Zabrzmiało dumnie i po chwili pojawiła się kula energii, która powędrowała w stronę kultysty trafiając go w klatę piersiową, a konkretnie w serce. Dziura jaką się pojawiła w tym miejscu sugerowała natychmiastową śmiercią przeciwnika i tak się stało.
Kharim znów skupił moc magiczną i wypowiedział. - Izeshar!. W dłoni znów pojawiła się kula energii tym razem pchnięta, przy użyciu telekinezy powędrowała w głowę jednego z licznej bandy przeciwników wypalając ją na miejscu kultysta padł.
Krasnolud ponownie skupił moc magiczną i rzekł. - Izeshar!. Kula bladej energii wytworzyła się w ręce rycerza, która rzucona, przy użyciu telekinezy poleciała w brzuch człowieka przeleciała na wylot tworząc dziurę z ostatnim krzykiem na ustach facet zmarł.
Następnie Paladyn ponowił atak, przy użyciu magii i ponownie się skoncentrował i wypowiedział inkantację. - Izeshar!. Znów powstała kula energii, która poleciała za pomocą telekinezy jednego z przeciwników w głowę wypalając ją doszczętnie facet padł, za nim zdążył się zorientować co się właściwe stało.
Kharim wyczerpany skoncentrował się ostatni raz i rzekł. - Izeshar!. Ostania i już najsłabsza kula energii wytworzyła się w dłoni wojownika, poleciała w stronę wyznawcy demona z zamiarem trafienia go w brzuch, co udało się bez większych przeszkód. Zaklęcie wypaliło organy wewnętrzne, a mężczyzna padł.

Kultysta x19 w tym jeden ciężko ranny i wykrwawia się powoli.
// ÂŻeby nie było pięć inkantacji razem z koncentracją.

Zariel:
Zariel uniosła ostrze ku górze, rozbłysk energii magicznej oślepił i zdezorientował kultystów. Anielica wykorzystała ten moment przywołując moc Zartata. Płonąca klinga nabrała wręcz czerwonej barwy, wyglądała jak dopiero co wykute przez kowala ostrze. Zariel energicznie wbiła miecz w ziemię, od płonącej klingi rozpoztarła się ognista fala, która trawiła wszystko co napotkała na swojej drodze. Zaskoczeni kultyści umierali na miejscu.


kultysta x4

Gorn Valfranden:
Natychmiast doskoczyłem po przeciwnika który stał niedaleko Kharima,W biegu,zrobiłem wślizg Za wroga a następnie ciąłem go w plecy raniąc go.Następnie obaj w szalę bitewnym zaczęliśmy walczyć,blokując i unikając swoich ciosów.Obaj zwinni,jednak z powodu rany kultysta nie był całkowicie mobilny,co dało mi szansę na atak.Szybkim ciecięm w nogę powaliłem przeciwnika.W końcu wbiłem mu miecz w głowe zabijając go.



kultysta x3

Nawaar:
Kharim zobaczył na własne oczy niszczycielską moc anioła i uwierzyć nie mógł, że te istoty są tak potężnie, i z wielu przeciwników zrobiło się mało. Krasnolud skoncentrował się i wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar! . W dłoni paladyna pojawiła się kula energii, która pchnięta za pomocą telekinezy poleciała w stronę kultysty trafiając go w klatę piersiową wypalając płuca człowiek padł. Kharim zebrał ostatki mocy i ponownie wypowiedział inkantację zaklęcia. - Izeshar!. Kula niebiańskiej energii powędrowała za pomocą telekinezy w głowę ofiary zabijając ją na miejscu. Teraz rycerz bractwa wyciągnął młot i przemieścił się za plecy jednego z dwójki kultystów i silnym uderzeniem w potylicę pozbawił natychmiast go życia. Po zakończonej walce Kharim zwrócił się do towarzyszy. - Gornie zajmij się Lucasem. Ja pójdę sprawdzić, co słychać u naszego kapłana. Pani Zariel jesteście naprawdę potężni. Miło było zobaczyć na własne oczy, co potraficie. Po skończeniu rozmowy paladyn udał się do namiotu kapłana wypytać go o dziewczyny.
 
0xkultysta.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej