Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Isentor:
- Pieprzcie sie!
Lucas Paladin:
- Kharim, trzeba będzie twardo. Przywiąż go drzewa, jak masz czym go skrępować. Zacznie mówić, zobaczysz. - Lucas nie wyglądał jakby żartował. ÂŻycie niewinnych ludzi było więcej warte od cierpień jednego fanatyka.
Nawaar:
- Już się robi, a Ty mnie ubezpieczaj. Kharim podniósł człeka podstawił pod jednym z drzew, a jakimś dobrym zbiegiem okoliczności znalazł, pod jednym z krzaków dość mocny sznur. Paladyn sowicie go przywiązał, na kilka supłów. Gdy już to zrobił ściągnął młot z pleców i uderzył nim o jeden z palców u nogi. - I jak boli?. Będziesz gadał, po dobroci czy mam Ci coś jeszcze zmiażdżyć.
Isentor:
Mężczyzna wydarł się wniebogłosy. Głośne rozmowy i krzyki cierpiącego kultysty niosły się po lesie alarmując jego kompanów o niebezpieczeństwie.
//Przepadła wam opcja perswazji w zwykłym dialogu z kultystą. Wszyscy nosicie maski, więc mogliście zwyczajnie pójść za nim (z nim) do obozu.
Nawaar:
Kharim wyciągnął rękę w jego kierunku i wypowiedział inkantację knebla. - Aresh!. Struny głosowe zostały ściśnięte, a kultysta nic już więcej nie powiedział. Krasnolud szybko uderzył go młotem w głowę roztrzaskując ją sowicie. - Dobra mamy przesrane. Słuchajcie schowam ciało, a jeden z was uda że coś sobie zrobił. Musimy działać szybko. Paladyn rozwiązał truposza i zaczął ciągnąć go w stronę, której przyszli.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej