Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Nawaar:
Kharim się zatrzymał słysząc dźwięk oddawania moczu zobaczywszy, że to kultysta podszedł cichaczem do towarzyszy. - Słuchajcie mam plan. Zaknebluję go za pomocą magii następnie się przemieszczę, za jego plecy i uderzę jego głową o drzewo. Może ten będzie miał więcej do pogadania. Jak uważasz Lucasie. Krasnolud oczywiście powiedział wszystko szeptem.
Lucas Paladin:
- No dobra, tylko jak wtedy znajdziemy ich kryjówkę? - Lucas wydawał się zadowolony z pomysłu, ale nie spodziewał się, że kultysta piśnie choć słowo. - Możemy spróbować, mam tylko nadzieję, że to nie będzie błąd. Zdejmij mu maskę, może to będzie ktoś z wioski. - oczywiście podobnie jak Kharim nadal mówił szeptem.
Nawaar:
- To idę. Kharim zbliżył się na bezpieczną odległość do wciąż niemogącego sobie poradzić z sikaniem człowieka. Skupiając moc magiczną krasnolud wyprostował dłoń w stronę kultysty i wypowiedział inkantację knebla. -Aresh!. Człowiek nie mógł złapać tchu i odruchowo złapał się za gardło. Paladyn w następstwie tego przemieścił się za jego plecy i uderzył głową mężczyzny o drzewo w nadziei na jego ogłuszenie.
Isentor:
Kultysta padł ogłuszony.
Nawaar:
Krasnolud chwycił nie przytomnego człowieka za nogi i przeciągnął go w stronę towarzyszy. - Dobra, mamy go. Kharim odłożył jego miecz i ściągnął maskę. Następnie uderzył go w policzek, aby się ocknął.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej