Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Isentor:
Za barem leżał barman przygnieciony na nogach przez belkę stropową. Kuchareczka nie miała tyle szczęścią, jej belka przygniotła głowę. Widok nie zachwycił Kharima.
- Panie pomóż!
Drzwi od izby Izydora popękały ledwie trzymając się w zawiasach. Jeszcze jedno uderzenie i pójdą w drzazgi.
Nawaar:
Kharimowi udało się dotrzeć do poszkodowanych, lecz widząc kolejną niepotrzebną ofiarę w postaci kuchareczki, całej tej maskarady złość i nienawiść w nim zamieszkała. Rycerz odruchowo zrobił znak krzyża i rzekł w stronę zwłok. - Niech Zartat ma Cię w opiece. Następnie krasnolud uderzając młotem w belkę odsunął ją na, tyle że mógł wydobyć barmana. Facet kulał na nogę, ale dzięki barkowi paladyna mógł się on chwycić i w ostatniej chwili opuścili karczmę.
Isentor:
Po wyjściu z karczmy mężczyzna został zabrany do punktu sanitarnego. Zariel zdążyła jedynie wymownie spojrzeć na Kharima.
//Opisz proszę powrót do domu Izydora dopiero, gdy ruszymy akcje do przodu. Wydarzenia w domu i karczmie dzieją się jednocześnie.
Gorn Valfranden:
Stałem patrząc na drzwi
Isentor:
Drzwi poddały się pod naporem uderzeń podręcznego taranu wojskowego. Do izby Izydora wkroczyło dwóch kultystów. Bez słowa ruszyli ku niedoszłemu małżeństwu.
Kultysta x2
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej