Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Isentor:
Dzień mijał wam spokojnie i monotonnie w oczekiwaniu na ruch tajemniczego mordercy. Słońce za oknem chyliło się ku zachodowi serwując gapiom pokaz odcieni czerwieni i pomarańczy, lokatorzy przygotowywali do wieczerzy guzdrząc w małej kuchni wypełnionej wojami i ich orężem. Nadchodząca noc nie zwiastowała niczego złego.
Nawaar:
Kharim przyjrzał się zachodzącemu słońcu, ale mimo braku jakiegokolwiek ruchu przeciwnika czuł w środku, że to dopiero cisza przed burzą. Przeciwnik musiał się ujawnić.
Isentor:
Gospodarz zaprosił rycerzy do wieczerzy, za oknem zapanowała noc. Posiłek przebiegał spokojnie w dość miłej atmosferze, mimo groźby śmierci czyhającej w ukryciu. Pełen normalności wieczór przerwał potężny huk, który postawił domowników na równe nogi.
Nawaar:
Krasnolud, aż podskoczył do góry.- W końcu coś się dzieje. Wszyscy zostańcie na swoich miejscach. Pani Zariel miała sprawdzić, czy coś się nie wyjawia z mroku. Reszta broń w gotowości i czekać. Kharim podniósł swój młot cierpliwie czekając na anielice.
Gorn Valfranden:
wyciągnąlem miecz i czekałem
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej