Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiona niewiasta

<< < (39/118) > >>

Lucas Paladin:
- Kharim, chodź no tu. - Lucas polecił krasnoludowi. - Czego Gorn dowiedział się o stajennym? Długo go pilnował? My staliśmy cał noc, a przyszedł dość szybko i nie podoba mi się to. - kolejne morderstwo nie było dziełem przypadku. Ktoś na oczach Bractwa ÂŚwitu zabijał ludzi, a na to Lucas jako dowódca nie mógł sobie pozwolić. Do tego Zariel stała z boku i obserwowała, nie mógł jej zawieść.
- Macie obserwować stajennego. Chcę wiedzieć wszystko. Dlaczego klacz jest oczyszczona ze śladów, kiedy wstaje, co je, gdzie chodzi i kiedy sra. Wszystko. Tymczasem ja porozmawiam jeszcze raz z sołtysem.

Nawaar:
- Dobrze pójdę do niego, ale to wszystko zaczyna mi się coraz mniej podobać. Sprawdzę wszystko popytam, bez urazy Gorn tym razem pójdę sam zostań z Lucasem. Kharim czuł, że coś złego się może jeszcze wydarzyć, ale nie wiedział co ta cała sprawa śmierdziała dalej niż mógł sobie wyobrazić. Zamartwiając się nad całą sprawą krasnolud opuścił miejsce zbrodni i ruszył w stronę stajennego, liczył na to że alarm także jego zbudził.

Isentor:
Stajenny został również zbudzony przez alarm, znajdował się w tłumie gapiów.

Nawaar:
Kharim nie zastając stajennego w swoim miejscu ruszył z powrotem do towarzyszy. - Lucasie stajennego nie ma w swoim domu. Wydaję się, że jest tutaj. Krasnolud zawołał. - Jest tutaj stajenny sołtysa Grubego?.

Gorn Valfranden:


//Przecież napisałem wyraźnie że zostałem obserwować.Więc jak mogłeś do mnie mówić kiedy mnie tam nie było.Trzeba było napisać że ktoś poszedł po mnie. <facepalm>

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej