Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiona niewiasta

<< < (36/118) > >>

Gorn Valfranden:
ja natomiast ukryłem się w najlepiej osłaniającym miejscu

Isentor:
Soltys wraz z zona udal sie na spoczynek, czuwaliscie wytrwale przez kilkanascie godzin. Tuz przed pierwsza w nocy rozbrzmial alarm. W domu soltysa zapalilo sie awiatlo, z karczmy nieopodal wybiegli goscie.

Nawaar:
Chyba plan spalił, a jeżeli coś znowu zabiło kogoś to ja jestem temu winien. Myślał krasnolud, który ruszył z kryjówki w stronę alarmu oczekując najgorszego, jednocześnie liczył na to, że jeden z rekrutów zostanie pilnować dom sołtysa być może i jego zaatakują. Paladyn przybył w okolice karczmy. - Ludzie, co się stało!. Krzyknął z nietęgą miną.

Gorn Valfranden:
Co się dzieje do cholery,lepiej zostanę obserwować.A następnie dałem znak Lucasowi żeby pobiegł za kharimem

Isentor:
Do dyskusji wtrącił się strażnik, ten sam co uprzedniej nocy prosił was o pomoc w śledztwie.
- Kolejny zgon rycerzu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej