Tereny Valfden > Dział Wypraw
"A może wina" - czyli epicka popijawa u bandytów (inny gracz)
Mohamed Khaled:
Pstryknął palcem, dwóch dryblasów zaciągnęło Cię za karczmę. Po chwili zjawił się także twój kontakt. Głupiś?! Wiedziałem kto Cię przysłał... <facepalm>. Jesteś spalony człowieku, tu u mnie w karczmie. Wielu ludzi, w których masz wniknąć siedzi właśnie w karczmie. A ty się wydzierasz, kto Cię przysłał?! Mądryś nie jest, ale dobra. Twoim celem jest grupa panująca na północy. Niby zwykli bandyci, ale coś mi śmierdzi przemytem...
MistrzZygfryd:
- Dobrze... - rzekło dziecię lasu, i opuściło K'efir kierując się na północ w poszukiwaniu owej grupy zbójów.
Mohamed Khaled:
Jadąc szlakiem, mijałeś wędrowców spieszących do domów. Gdy już byłeś na odludziu, usłyszałeś warczenie zza krzaków. Potem następne, i następne. Cóż to mogło być? Czy warto ryzykować?
MistrzZygfryd:
Czyżbym słyszał... Eee, to pewnie wilki. Zabiłem jednego z łatwością, to i te zabiję - pomyślał z pogardą i sięgnął po broń.
Mohamed Khaled:
Jeden to jeden, ale Cztery?. Raczej ciężki orzech do zgryzienia. Ale cóż, może i dało by radę... Wilki zaczęły chodzić w okół Ciebie, a jeden szykował się do skoku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej