Tereny Valfden > Dział Wypraw

Rodzinna waśń - Powrót pradziada...

<< < (17/26) > >>

Rakbar Nasard:
Rakbar pokrył swoje ciało psioniczną barierą, która przylegała ciasno do skóry. Planował cisnąć pociskiem we wrogów, którzy są póki co nieświadomi zagrożenia. Wychylił się nieco poza namiot, po czym wypowiedział formułę zaklęcia:
- Anash!
Wytworzony z energii magicznej granat lawy rzucił za pomocą psioniki w grupkę wrogów. Pocisk wpadł idealnie między dwóch bandziorów, eksplodując na napierśniku jednego z nich. Zbroja dzielnie stawiła temu czoła, jednak to był jedyny porządny element zbroi, jaki był w posiadaniu ofiary. Reszta została natychmiast zniszczona wraz z częścią ciała, którą dana część chroniła. Wskutek czego dwójka bandytów została bezlitośnie rozczłonkowana – dosłownie. Nogi, ręce, nawet głowa zostały oderwane i rozerwane na kawałki. Krew rozbryzgła na bandycką hałastrę.

4 rycerzy z oddziału "Wrony"

// Ten ich przywódca jest na środku obozu? Reszta kompanii przed bramą - ale w obozie czy poza nim? Rozumiem, że w obozie, bo tak to opisałeś. Zatem powyższy opis traktuje o ataku na tą grupkę.

Nawaar:
Kharim nie będąc gorszym w czarowaniu postanowił się przyłączyć do ataku i w tym momencie skupił moc magiczną rozpoczynając  swoje czary mary skupiając w sobie moc magiczną. Wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar! pocisk wyglądał tak samo jak poprzednio niestety nie mógł, sobie pozwolić na atak na korpus przeciwników bo to nie miało by żadnego skutku, więc tak jak zawsze celował w głowę przeciwnika i za pomocą telekinezy trafił w głowę jednego z oddziału, która została spopielona a wiatr będący rozwiał powstający pył. Następnie ponowił inkantację, bo na to pozwalała mu moc magiczna i wypowiedział nazwę zaklęcia pocisku. - Izeshar! . Właściwie, któryś raz z kolei pojawiła się przejrzysta kula energii w dłoni kraśa ponownie została pchnięta, za pomocą telekinezy w głowę jednego z bandytów ze skutkiem natychmiastowym pozbawiony głowy bandyta próbował jednak zasłonić się rękoma, lecz bez skutecznie bandzior padł na glebę umierając praktycznie bez boleśnie. W tym samym momencie Kharim postanowił zasłaniać się tarczą w razie ataku dystansowego.

2 rycerzy z oddziału "Wrony"

Rakbar Nasard:
- Heshar anash!
Powstała kula ognia z energii magicznej wystrzeliła w bandziora. Pocisk trafił w łeb, spalając go wraz z mózgiem. Trup padł na ziemię. Z ostatnim mag musiał sobie poradzić inaczej. Chciał go jeszcze przesłuchać. Pchnął go psioniczną siłą, tak, że przewracając się w sukno namiotu, wypuścił z rąk atrybuty walki. Mag natychmiast doskoczył do niego, by ten nie zdążył uciec ani chwycić ponownie broni. Wymierzył w jego twarz kostur. Jego twarz mówiła: rusz się, a wbije ci go w...
- Porozmawiamy sobie teraz. Gdzie znajduje się konkretnie ten grób i czym jest "Zmierzch" wspomniany w waszej rozmowie? Jeżeli jest to oddział, to ile sobie liczy osób?

Nawaar:
Krasnolud, po udanej akcji dołączył do Rakbara. - Powiedz również, kim był ten mag co teleportował się?.

Mohamed Khaled:
//Dobra, sprawa ma się tak. Mama mi dzisiaj wyszła ze szpitala, mam już dużo czasu :D Teraz z kolei Kharim ma jutro wyprawę bractwa, więc pojedziemy z akcją dziś a potem zawiesimy do czasu skończenia tamtej. Chyba że Kharim się zgodzi, to Rakbarze pójdziesz dalej sam :)

Nie domyślacie się? Nędzny z Ciebie podszywacz, skoro nie wiesz kto to był... - spojrzał na Ciebie złośliwie - Tak... To była osoba, której jak się domyślam mieliście przeszkodzić - zaczął się śmiać szaleńczo - "Zmierzch"... Masz rację młody magu, to oddział. Wątpię jednak byście mieli z nimi szanse, chyba że znacie się na walce z demonami. Liczy sobie czterech zabójczo dobrze wyszkolonych demonów. Nie wiadomo jak znaleźli się pod władzą tego maga, ale same tego nie robią ze swojej woli. - Zrobił na chwilę przerwę by coś przemyśleć - Grób jest na północy, sam nie wiem gdzie. Mam nadzieje, że chociaż trochę pomogłem. - rozluźnił się. - Wiele złego zrobiłem, wiele mam na sumieniu. Ale mam nadzieje, że uda wam się go pokonać....

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej