Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚledztwo - Poszukiwania czarnego klifu

<< < (16/19) > >>

Canis:
Niestety, nie zdążyłeś się przenieść, a wbił swe kły i pazury w twoje udo. Doznałeś głębokich ran kutych na lewej kończynie dolnej co uniemożliwia ci sprawne poruszanie się pieszo. Po otrzymanych obrażeniach dopiero się przemieściłeś. Przeciwnicy nie wiedzą gdzie jesteś bo leżysz w trawie krwawiąc z lewej nogi.

3x trablin

Nawaar:
Cholera, ale mają ostre te kły. Kharim chciał, krzyknąć ale tłumił krzyk swą ręką. Rana krwawiła dość obficie, ale znając się, na pierwszej pomocy wyrwał trochę materiału, ze spodni i ścisnął dosyć mocno jak również zawiązał materiał w miejscu ugryzienia. Postanowił chwilę odpocząć za nim zabije te szkodniki. Dlatego leżał, bez ruchu.

Canis:
- Słuchajcie! Rozdzielamy się, musimy dorwać patałacha! - Usłyszałeś piskliwy głos Trablina.

Dwoje z nich oddala się od ciebie a jeden mknie wprost na ciebie.

1x Trablin 1 metr od ciebie
2x Trablin 7 metrów od ciebie.

Nawaar:
Krasnolud, słysząc zbliżającego się bękarta wstał nie miał czasu na dobycie broni. Kiedy mały stwór postanowił znowu dźabnąć w nogę krasnoluda. Kharim widząc zaistniałą sytuację  użył telekinezy którą trafił w jedną z nóg trablina. Mimo swojego, małego wzrostu nie mógł uniknąć obalenia. Dlatego, że dzieliła ich bardzo krótka odległość.

Canis:
Obaliło go, wstał i ruszył do natarcia. dwa pozostałe trabliny zwróciły się w twoją stronę i zaczęły biec od ciebie.

1x Trablin 2 metry od ciebie
2x Trablin 6 metrów od ciebie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej