Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica Bobra - Polowanie
Mohamed Khaled:
Dobry... - powiedziałem już na wejściu. Dziwny widok zastał mnie po wejściu. Niczego sobie elfka, i dwa dracono cosie. A kim pani jest? zapytałem zdezorientowany. Mąż w domu? Bo zakładam, że pani żoną burmistrza jest...
Hagmar:
Renfri i jaszczury ryknęły śmiechem.
- Ja tu rządzę, jestem Renfri i to ode mnie dostałeś zlecenie. Powiedziała popijając wina z kieliszka. - Dzięki twojemu wujowi ze strony żony brata szwagra matki twojego ojca.
Mohamed Khaled:
Aragorna... - mruknąłem cicho. Troszku czułem się zawstydzony, ale kij z tym. Miło mi poznać, pani. Zwą mnie Mohamed, ale to pewnie już wiesz. - Spoważniałem - A więc, cóż to za zlecenie?
Hagmar:
- Eris. Renfri skinęła na czarnego dracona w mithrilowej kolczudze, ten podniósł łeb znad talerza i rzekł:
- Słyszałeś o Bober Commando?
Mohamed Khaled:
Coś mi się obiło o uszy, o jakiś buntownikach. Ale w sumie od niedawna jestem na wyspie, więc nie jestem jeszcze rozeznany... - odpowiedziałem draconowi. Niezłego ma ochroniarza... I te dzieci. Mało u nas draconów, z tego co wiem. I ta mieszanka.. Czyżby dzieci Aragorna? Nieeee.....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej