Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica Bobra - Polowanie

<< < (4/29) > >>

Mogul:
Ork wyszczerzył kły i wystawił swoje łapsko w geście przywitania. Po części poczułeś na własnej skórze, albo lepiej rzec ręce, że to był na pewno wojownik. Ruszyliście razem w stronę Kefir.

Mohamed Khaled:
Odwzajemniłem gest, po czym ruszyliśmy. Do K'efir dotarliśmy kilka godzin później. Jak to zwykle bywało, strażnicy bramy urżnięci byli delikatnie mówiąc - w chuj. Leżeli pod bramą, coś tam mamrocząc gdy przejeżdżaliśmy. Było późne południe, jeszcze jasno. Idę poszukać ratusz, w tym "pieknym miejscu". Jakby co, to dołącz. A jeśli nie, to spotkamy się po wszystkim w karczmie.

//Aruś poszedł spać, a pozwolił mi napisać jak docieramy.

Hagmar:
//Znalazłeś.

Mohamed Khaled:
To pewnie tu... pomyślałem. Niby to zapluta dziura, ale straż zatrzymała mnie przed wejściem. Nie oddałem im jednak ukrytego ostrza, a bo po chuj? Było ukryte, mało kto o nim wiedział. Po oddaniu wyposażenia, grzecznie podszedłem pod drzwi i zapukałem.

Hagmar:
Zostałeś wpuszczony i mimo późnej pory zaprowadzony do "salonu", gdzie przy stole siedziała piękna elfka i dwójka draconopodobnych istot.
- Długo kazałeś na siebie czekać. Powiedziała,

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej