Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚledztwo - Tajemniczy M.

<< < (10/14) > >>

Canis:
- Co poczujesz gdy cie dotknę?

Opóścił kaptur i ujrzałeś twarz.

Lucas Paladin:
Lucas się nie wahał.
- ÂŚmierć.

Canis:
Uśmiechnął się.

- Nic, bo cie nie dotknę.

Karczmarz przyglądał się całemu zdarzeniu, gwizdnął tylko i wraz z ochroniarzami poszli na zaplecze. Zostałeś sam w pomieszczeniu wraz z mały stworkiem.

- Czego tutaj szukasz, to nie miejsce dla ciebie zakonniku. Wiem, że przysyła ciebie komisarz, wiem, że miecz który masz jest uszkodzony, wiem nawet co chcesz wiedzieć. - Powiedział i uśmiechnął się perfidnie. - Ja wiem wszystko. Mam dla ciebie propozycję. Masz wiele pytań. chętnie odpowiem na każde, pod warunkiem że coś mi dasz za odpowiedź... na przykład swój palec... nogę, rękę... myślę, że karczmarz znajdzie toporek by odrąbać... Co ty na to?

Lucas Paladin:
Lucasa zamurowało. Część ciała w zamian za informacje? Dziwny stwór. Ale domyślał się kim on może być, dlatego za bardzo nie mógł się wycofać. Nie znał jego możliwości, ale zabijać też go nie mógł, zresztą nie miał nawet czym. Ale musiał jakoś się wywinąć:
- Jeśli nie masz nic przeciwko, wolałbym inną formę zapłaty.

Canis:
- Mam coś przeciwko. To ja ustalam zasady i to ja posiadam wszelką wiedzę, jaką ty chciałbyś posiąść. - Powiedział i patrzył na ciebie. Zacząłeś się drapać po głowie i wygrzebywać pchełki z między swego ciała, wkońcu włosy to martwa tkanka, ale jednak część ciała...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej