Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledztwo - Tajemniczy M.
Canis:
- A ja tu jednak postoję. - Powiedział, skrzyżował ręce i patrzył w ciebie, coraz bardziej wątpił w prawdziwość twoich słów i przygotowywał się do ewentualnej obrony przed zuchwałym obdartusem, za którego ciebie uważał. Był pewny siebie, znając swoje mistrzowskie techniki walki orężem, a po twoim wyglądzie wnioskował, ze są nikłe, podstawowe. Zobaczyłeś znowu wychylającą się mordkę zza winkla domu, która ponownie schowała się.
Lucas Paladin:
Lucas skinął strażnikowi na znak, żeby nachylił się do niego. Musiał wyznać prawdę, inaczej nigdy się go nie pozbędzie.
- Panie strażniku, przeszkadzacie. Dostałem bardzo ważne zadanie od komisarza Georga i jeżeli to spartaczę, to możecie być pewni, że czekają mnie gorsze rzeczy niż kilku bandytów w tym zaułku. Jeżeli będziecie tu znać, wystraszycie wszystkich i niczego się nie dowiem.
Canis:
Zamurowało go, spoważniał trochę i zaczął gorączkowo myśleć.
- Te, ale ty z bractwa świtu nie jesteś czasem? No tak... to wybaczcie paladynie, rozumiem, że to kamuflaż... - Trochę głupio mu się zrobiło z podejrzeń kierowanych do członka elitarnego oddziału rycerskiego. - W takim razie idę... - powiedział i poszedł dalej. Gdy zniknął w odmętach mroku, z za winka wyszedł bandyta.
1x Bandyta
Podszedł do ciebie i obejrzał ciebie. Nie rozpoznał się, lecz widział twoją twarz. Rozmyślał gdzie ciebie widział i z pewnością prędzej czy później sobie przypomni. Ty rozpoznałeś go, widziałeś go na ulicy jak wychodziłeś z punktu rekrutacyjnego Bractwa świtu i zmierzałeś do siedziby bractwa. Wiesz, ze prędzej czy później pewnie ciebie rozpozna.
- Czego chciał? Czy my się nie znamy? Przybywam tu, bo czegoś chcesz, być może zdołamy sobie pomóc, ja dam tobie informację, a ty dasz mi... Nim zadasz pytanie, lub poprosisz, powiedz coś, czego nie wiem. - Powiedział lustrując ciebie swym kaprawym okiem.
Lucas Paladin:
Zdziwiony Lucas, zaskoczony pytaniem, zadał jedno:
- Ja w interesach, a co Ty takiego o mnie wiesz?
Canis:
- Tyle co powiedziałeś karczmarzowi. Jak powiedziałem, powiedz coś ciekawego, co mnie zainteresuje, co będzie czegoś warte, a ja odpowiem na twoje pytanie. masz jedną szansę, potem odejdę, pomyśl co powiesz i o co zapytasz.
Wiedział, że miał przewagę, niekoniecznie fizyczną, po prostu to on wiedział coś, co ty miałeś się dowiedzieć....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej