Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #5
Anette Du'Monteau:
W domu panowała cisza. Widocznie lokatorzy nie znajdowali się akurat tutaj. Zresztą kto będąc w domu nie zainteresował by się dźwiękiem wybijanego okna. Ciężko sobie to wyobrazić.
Znajdowałaś się w pokoju dziennym. Było tu parę regałów, fotele oraz niewielka kanapa. Główne stanowisko i miejsce zajmował niewielki kominek. Po bliższym przyjrzeniu się regałom nie zauważyłaś nic przypominającego kielicha.
Talia:
Na pięterko. Pomyślała i szukała drogi na piętro, pierw wyszła z pomieszczenia rozglądając się uważnie po pomieszczeniach jakie przechodzi i zmierzała ku schodom. (o ile nie były schowane w suficie, jeżeli były to później rozglądała się po suficie czy nie ma klapy i wyciąganej a'la drabinki) uważnie przyglądała się wszystkiemu w poszukiwaniu niewielkiego złotego pucharu.
Anette Du'Monteau:
//: Nie musisz pisać co robisz ewentualnie :P Piszesz najwyżej wtedy o innym wyborze po poście prowadzącego :D
Na piętrze były 3 pokoje. Dwa z nich były otwarte. Jeden okazał się sypialnią właściciela i zapewne małżonki, gdzie nie było ani śladu kielicha. Drugi okazał się rupieciarnią, w której leżały wszelkie starocie oraz niechciane przedmioty. Większość po prostu widać nie trafiała w gusta gospodarza, a on skądś je otrzymał, być może w prezencie. Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, tak?
Ostatni pokój był zamknięty. Choć nie były na oko to ani zbyt mocne drzwi, ani specjalnie zabezpieczone.
Talia:
Nie zwlekając zatem kopniakiem uderzyła w drzwi chcąc je wyważyć, trzymając łapę na sztylecie wtargnęła do środka i poszukiwała tego złotego pucharka.
Anette Du'Monteau:
Drzwi nie miały porządnego zamka, więc jakoś z lekkim trzaskiem ustąpiły. Jednak twoja noga odczuła uderzenie również. Nie była złamana, lecz ból był na tyle silny, że praktycznie kulałaś. Pokój w którym się znalazłaś był gabinetem. Na środku stało biurko, a za nim spore krzesło. Na pulpicie leżały jakieś papiery. Zapomniałaś chwilowo o bólu, gdy na jednej z półek zauważyłaś złoty kielich.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej