Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (16/148) > >>

Malavon:
Siedziałem dalej na swoim miejscu. Na końcu języka trzymałem gotową inkantację, a moja energia delikatnie przepływała poprzez dłonie. Równie dobrze mogłem jednemu z nich skręcić kark, ale reszta drużyny była w podobnym niebezpieczeństwie...

Rakbar Nasard:
Rakbar widząc w jak beznadziejnej sytuacji jest, dyskretnie rozejrzał się na boki w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca, które widzi i w którym nie będzie mu grozić niebezpieczeństwo.
- Chłopie, jacy magiczni? Czyś ty widział kiedy maga w zbroi? Siadaj do stołu i daj zjeść w spokoju.

// Poproszę o opis pomieszczenia w którym jesteśmy

Isentor:
//Pomieszczenie to prostokąt 8,5 na 5 metrów. Bar znajduje się w jego górnym, prawym rogu, po lewej stronie wzdłuż ściany poustawiane są stoliki na 8 osób.

Hagmar:
Aragorn szybko chwycił i założył hełm. W tej samej chwyli bandzior wypalił a kula odbiła się od płytowego pancerza dracona i ugrzęzła w ścianie. - Teraz zginiesz. Powoli. Powiedział do bandyty, lekko zszokowany wypalił z drugiego pistoletu. Pocisk ponownie rykoszetował rysując pancerz. Nekromanta skupił moc i energicznym ruchem wyciągnął dłonie przed siebie krzycząc: - IQXI! Z jego dłoni buchnął strumień mrocznej energii który zmienił bandyte w kawał zgniłego czegoś.

1/8

Devristus Morii:
Mag osłonił się tarcza z psioniki i powstał z krzesła.
Panowie przestanie robić burdy, chyba nie chcecie zabić mnie - hrabiego Verran i hrabiego Aragorna
W tym samym momencie Czarny Dracon rozpoczął bitwę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej