Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Isentor:
//Rakbarze masz kilka broni w ekwipunku i naprawdę nie będę zgadywał czym zaatakowałeś. Po prostu sam sobie coś wybiorę na podstawie Twoich słów.
Rakbar próbował zaatakować nefrytową diablicę zamachując się mieczem, lecz ta bez większego trudu sparowała cios ognistym ogonem przecinając broń maga wpół.
//Popraw statystyki:
Nazwa broni: miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 15
Opis: Wykuty z 0,94kg mosiądzu o zasięgu 0,9 metra, zniszczony.
Demon niemal uwolnił się już z okowów.
- Mam zajęcie, Ty jak widzę również.
Rakbar Nasard:
// Kilka postów wyżej napisałem, że ściągam z pleców kostur (i podałem resztę przyszłej taktyki, którą w ost. poście wykonałem), reszta postów to kontynuacja moich poprzednich. Fakt, nie napisałem w tym konkretnie poście czym atakuje, ale wcześniej napisałem, że z kosturem przymierzam się do walki, zatem racji nie masz, bo nigdzie nie napisałem, że zmieniam broń, a kostur jest bronią dwuręczną, więc musiałbym ją odłożyć by chwycić miecz. Logiczne?
--- Cytat: Rakbar Nasard w 04 Luty 2014, 21:23:59 ---Adept Rakbar w tym czasie zdjął kostur z pleców. Wyczekiwał sytuacji w której mógł dopaść od tyłu jedną z diablic. Wiedział, że jest to mało realne, ale mógł jej zadać tylko obrażenia od broni, bowiem jego magia była całkowicie bezużyteczna przeciwko istotom spojonym z ogniem.
--- Koniec cytatu ---
Ponadto przeczysz sam sobie, bo:
--- Cytat: Isentor w 06 Luty 2014, 08:23:51 ---//Rakbarze masz kilka broni w ekwipunku i naprawdę nie będę zgadywał czym zaatakowałeś. Po prostu sam sobie coś wybiorę na podstawie Twoich słów.
--- Koniec cytatu ---
--- Cytat: Rakbar Nasard w 05 Luty 2014, 18:51:49 ---Rakbar był w świetnej sytuacji, znajdował się bowiem tylko 3 metry od diablicy, która go nie widziała. Zajęta była atakiem na jednego z towarzyszy. Zrobił dwa stanowcze ale szybkie kroki i był już w zasiągu około dwóch metrów, który umożliwił mu atak. Wziął lekki zamach i z całej siły, jaką dysponował, uderzył na diablicę, celując w łeb. Był niemal pewien, że cios dosięgnie wroga.
--- Koniec cytatu ---
Broń o zasięgu 0,9m nie umożliwia mi ataku na odległość około 2 metrów, tylko około 1 metra.
Hagmar:
//A ja ją trafiłem czy nie.
Isentor:
//Nie jesteś tutaj sam. Jeśli nie opisujesz mi czym atakujesz sam sobie wybieram. Niestety do moich obowiązków nie należy czytanie Twoich 5 poprzednich postów i wróżenie potencjalnej przyszłości. Na przyszłość pisz konkrety. Nigdzie też nie napisałeś, że atakujesz kosturem, więc równie dobrze mogłeś zaatakować inną bronią lub pięścią. Opis doskoczenia do przeciwnika niczego nie dowodzi, bo wyprowadzając atak można się jeszcze do niego zbliżyć. Jeśli byśmy brnęli w Twoją teorię umieszcza Cię ona 2 metry przed przeciwnikiem, kostur ma zasięg 2 metrów. Czyli gdybyś położył go na ziemi zająłby idealnie odległość jaka was dzieli. Brakuje mi tutaj jakieś 20 centymetrów, żeby przywalić diablicy w łeb. Tak więc moje rozwiązanie jest w pewnym sensie daniem Ci drugiej szansy, ponieważ diablica odpowiada kontrą i oddaje Ci akcje. W przypadku chybienia w przeciwnika, no cóż ten ogon skróciłby Cię o głowę. <ignorant>
//Atak Aragorna trafił w cel, opisz proszę co dalej.
Hagmar:
Udało się. Jedna diablica była martwa, dracon podniósł się z posadzki i wzrokiem szukał drugiej poczwary jak i Sezota.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej