Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (96/148) > >>

Isentor:
- Szybko korytarzem do końca, w lewo i w dół schodami, biegiem!

Elrond Ñoldor:
Edzio ruszył biegiem.

Canis:
Salazar nie czekając wiele posłuchał instruktarzu i korytarzem do końca, w lewo i w dół schodami, biegiem mknął do swojego ekwipunku, rozglądając się za zagrożeniami.

Isentor:
Biegnąc korytarzami co jakiś czas napotykaliście zdezorientowanych adeptów, których Isentor uśmiercał bez mrugnięcia okiem za pomocą morderczych czarów. Kilkorgu połamał kark za pomocą mortokinezy, dwóch zepchnął ze schodów fundując im kilkanaście złamań w tym kilka otwartych. Mistrz jako pierwszy zniknął za zakrętem schodów prowadzącym do piwnicy, gdzie trzymano wasz ekwipunek. Usłyszeliście jedynie huk i odgłos łamanego drewna.

Izabell Ravlet:
Darlenit gnał co sił, mimo ogólnego osłabienia. Zaraz po huku wyjrzał za róg, szukając wzrokiem Isentora i efektu jego działań.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej