Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Devristus Morii:
A co z reka ? Doszyjemy czy sobie odbudujesz?
Rakbar Nasard:
- Pójdziesz sam, czy z kimś? W końcu ten czarny mag kogoś miał przyprowadzić.
/// Nadal mamy kajdany na rękach?
Malavon:
-Byłoby zabawnie gdybyś ktoś jeszcze był w stanie się przemieniać. Wtedy jeden był udawał mistrza Isentora, a drugi maga. Tak jak planował ten tu leżący i jego przełożeni.
Fakiron:
- Przynajmniej potrafimy teraz jakoś się obronić w razie potrzeby
//Nie Rakbarze.One o ile się nie mylę były przytwierdzone do klatki i zniknęły razem z nią.
Isentor:
- Ja tam nie mam problemu z kajdankami, spadły z kościstej ręki. Mniemam, że sobie z nimi poradzicie. Devristusie mam wrażenie, że zapomniałeś zabrać na tę wyprawę mózgu. Zwyczajnie schowam rękę do rękawa od szaty. Podejrzewam, że bractwo nie ma w zwyczaju przybijania sobie piątek na powitanie. Poczekajcie tu na mnie, zaraz wrócę, w między czasie spróbujcie się oswobodzić z kajdan.
Isentor zniknął za drzwiami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej