Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Fakiron:
- Ehhh... Telekineza nic nie zdziała jak mniemam? - wysapał adept który dopiero się przebudził.
Rakbar Nasard:
- Wątpię, by ktokolwiek z nas się na tym znał. Nawet gdyby, to nie miałby narzędzi do tego. W końcu nas przeszukano i odebrano wszystko. - dotknął krat, uświadamiając sobie beznadziejną sytuacje, w której są. - Mistrzu Isentorze, a jak się ma opuszczanie ciała do czerwonej rudy? Mam na myśli przeistoczenie się w istotę niematerialną, w ducha. Może byłbyś wtedy w stanie odnaleźć ciało na wolności i wrócić po nas, odzyskują później swoje prawdziwe ciało.
Canis:
- Masz na myśli chyba zniszczenie swojego dotychczasowego naczynia i stworzenie nowego będąc już duszą poza kratami? Lisz czy Arcylisz może mógłby tak zrobić... nie wiem.
Rakbar Nasard:
- Tak, to miałem na myśli. Martwią mnie jedynie te klatki. Jak oni je zrobili, bez użycia magii? Jak spoili je w całość? Musi być od drugiej strony jakiś mechanizm otwierający te kraty.
Fakiron:
- Obyśmy tylko wrócili cało... Tylko jak?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej