Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Rakbar Nasard:
Adept usłyszawszy polecenie, zszedł do piwnicy i stanął nieopodal przewodnika. Rozglądał się jedynie nerwowo w poszukiwaniu widma.
Izabell Ravlet:
Darlenit również się nie ociągał, schodząc na dół jako kolejny.
Canis:
Salazar czym prędzej zleciał po schodach na dół. Dobył srebrnego sztyletu w łapki, chociaż sam nie wiedział zbytnio poco. Ten już spytał to nie będę robił tego drugi raz... pomyślał.
Isentor:
- Salazarze srebrny sztylet raczej nic tutaj nie zdziała, co najwyżej to Ty poczujesz się pewniej dzierżąc go w dłoni. To Devristusie wygląda mi na teleport, dracoński teleport. Podobnym przybywają nowi ludzie na Valfden. Sądząc po budowie zapewnia drogę tylko w jedną stronę. Tutaj, spójrzcie na glify, pod nimi zapisano inkantacje uaktywniającą teleport, jest po dracońsku. Ktoś chciałby się wykazać?
Canis:
Głupio się poczuł i schwał sztylecik.
- Niestety moje rasowe ułomności i braki w wyszkoleniu raczej nie pomogą by uaktywnić ten teleport. Chociaż dracoński znam...
Powiedział i nieśmiało pokręcił nóżką spoglądając na tą inkantacje...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej