Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (28/148) > >>

Hagmar:
- Taaa... Grunt że wszyscy żyją. Odparł krótko.

Fakiron:
- Teraz już żyją... - burknął z głupim uśmieszkiem Fakiron

Devristus Morii:
Ty pierdolony, krwiożerczy, impulsywny skurwielu, który nie wiem jakim cudem dostał tytuł hrabiego oraz uzyskał pakt pomiędzy Trinilenitem, a Valfden. Elf kipiał ze złości Nie jesteś sam na tym pierdolonym padole, a tym samym na tej wyprawie. Po Twoim czynie wielu zostało rannych, a ja sam zginąłem! Zamiast mózgu masz chyba wielką bryłę czarnej rudy! Nie do mnie należy ukaranie Twojej lekkomyślności, ale wiedz że wisisz mi 1000 grzywien!

Isentor:
Isentor nie wydawał rozkazu do wymarszu, do drzwi karczmy ktoś się dobijał, najprawdopodobniej właściciel, który jako jeden z pierwszych uciekł, gdy rozszalało się piekło. Isentor czekał, chciał zobaczyć co zrobią jego uczniowie.

Fakiron:
O w dupę,robi się grubo.Oby tylko nie doszło do rękoczynów. - pomyślał Fakiron.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej