Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Hagmar:
- Taaa... Grunt że wszyscy żyją. Odparł krótko.
Fakiron:
- Teraz już żyją... - burknął z głupim uśmieszkiem Fakiron
Devristus Morii:
Ty pierdolony, krwiożerczy, impulsywny skurwielu, który nie wiem jakim cudem dostał tytuł hrabiego oraz uzyskał pakt pomiędzy Trinilenitem, a Valfden. Elf kipiał ze złości Nie jesteś sam na tym pierdolonym padole, a tym samym na tej wyprawie. Po Twoim czynie wielu zostało rannych, a ja sam zginąłem! Zamiast mózgu masz chyba wielką bryłę czarnej rudy! Nie do mnie należy ukaranie Twojej lekkomyślności, ale wiedz że wisisz mi 1000 grzywien!
Isentor:
Isentor nie wydawał rozkazu do wymarszu, do drzwi karczmy ktoś się dobijał, najprawdopodobniej właściciel, który jako jeden z pierwszych uciekł, gdy rozszalało się piekło. Isentor czekał, chciał zobaczyć co zrobią jego uczniowie.
Fakiron:
O w dupę,robi się grubo.Oby tylko nie doszło do rękoczynów. - pomyślał Fakiron.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej