Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund
Dragosani:
Dragosani też wyszedł z namiotu. Dał rannym tyle krwi ile mógł, aby samemu być w miarę sprawnym i zdolnym do użytku. Oczywiście wychodząc widział jak Aragorn dobija Kratosa. Pokręcił tylko głową. W grupce osób przed namiotem dostrzegł dziewczynę, która zdawała się być przejęta jego śmiercią. Tak delikatnie mówiąc. Wampir oczywiście domyślił się kim ona musiała dla niego być. Lub raczej kim był on dla niej. No i kojarzył ją nieco z Ostoi. Nim jednak wymyślił coś, co mógłby powiedzieć, dziewczyna wybiegła. Wampir rozumiał to. Chciała zapewne być sama. W międzyczasie zauważył poznaną wcześniej dhampirzyce.
- O, witaj. Widzę, że udało ci się jakoś przeżyć. Fajno - powiedział do niej.
Rikka Malkain:
Ty też tutaj? No to oboje mieliśmy szczęście.-Powiedziała odwracając głowę w stronę wampira.-Co robiłeś w namiocie? Ranili cię?-Zapytała z lekkim zdziwieniem, gdy zorientowała się skąd wyszedł.
Hagnar Wildschwein:
Krasnolud dorzucił kilka zeschniętych kawałków drewna do niewielkiego ogniska, które udało się wcześniej rozniecić Hagnarowi. Jako, że bez skór i futer brodacz nie wybiera się nigdy tak i teraz ułożył niewielkie kojo w pobliżu ogniska. Położył w nim śpiącą dziewczynę i okrył. Jakby budziło się w nim współczucie czy coś...
-Tera dawej flaszkje. I o draconie nie zapomnij!- przekomicznym szeptem powiedział krasnolud wyciągając ręke po Pavulon.
Nikolaj:
Nikolaj podrapał się po głowie.
- W sumie można by mu jakiekolwiek dogi doszyć. Chyba by się przyjęły. Nie wiem, nigdy się z czymś takim nie spotykałem. Chwilkę odsapnę.
Odszedł w kąt sali, wyciągną zza pasa butelkę krwi kłusownika i wypił całą.
Dragosani:
- Oddawałem krew - odparł wampir i potarł się lekko pod nadgarstkiem, tam gdzie się ciął. Ranki już były praktycznie niewidoczne. - Ale teraz chyba jeszcze skoczę na pole bitwy. Trzeba dobić resztki, a i może sobie nieco podpiję. - Wyszczerzył się paskudnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej