Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Mirty II - ujawnienie upiora
Rakbar Nasard:
Adept zabrał oba przedmioty z ziemi i ruszył za towarzyszem. Przeszedł, jak Salazar, przez dziurę w suficie i raźno ruszył za kompanem w stronę wioski - Mirty...
Canis:
daleko nie zaszliście, ujrzeliście swoje konie i wieśniaka przed cmentarzem.
- No i co jest? widziałem jakiegoś małego stworka który wyleciał z tej dziury co wy wyszliście, co to tu jest? O co chodzi??? I czemu te dynie zniknęły wszystkie? Ziemia lekko drgała a dynie puff, i niema...
Rakbar Nasard:
- Przecież o to ci chodziło, człowieku. Dynie miały zniknąć i ich nie ma. Robota wykonana. A to coś wylatujące z dziury... To był sprawca całego zamieszania. Nie wróci. Idziemy do wioski, zakomunikować sołtysowi o rozwiązaniu sprawy?
Canis:
- Nie potrzeba, miałem wam dać od razu... - powiedział i zaczął gmerać przy swoim kucu w poszukiwaniu mieszka. Znalazł ładny mieszek pełen grzywien. Wiedzieliście już po rozmiarach że jest tam całe 100 grzywien. - Tylko tyle mogę dać. żegnajcie.
Salazar wsiadł na kuca nie reagując na to o czym gadają Rakbar i ten wieśniak. pognał kuca do domu, albo gdziekolwiek, gdzie temperatura jest powyżej zera. Podróż trwa godzinę konno szybkim tępem...
Rakbar Nasard:
Adept wskoczył na swojego konia i ruszył w drogę powrotną. Myślami był już w Mrocznym Pakcie, gdzie miał kontynuować swoje szkolenie. Ponadto zastanawiał się, czy podróż do miejsca znanego jako czarny klif, ma sens...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej