Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Mirty II - ujawnienie upiora

<< < (11/14) > >>

Rakbar Nasard:
- Co myślisz o tym, Salazar? Czy mamy opuścić to miejsce, z myślą że nie będzie już niepokoił mieszkańców Mirty? Tak bez wyjaśnienia czegokolwiek? Może masz lepszy pomysł?

Canis:
- No... to postać z bajek jest, straszy się nim dzieci, a mamy nie martwić się już nigdy więcej... Ale czy on w ogóle istnieje... może trzeba mu to uświadomić... - Myślał Salazar i trzepnął uszkiem o tak jak ten:

Rakbar Nasard:
Rakbar wrócił do laboratorium po dwa obrazki, jeden pusty drugi przedstawiający jakąś niebieską istotę. Wrócił przed oblicze Jacka i pokazał mu oba portrety.

Canis:
Jacek pokiwał głową w geście zaprzeczenia. "Nie oto chodzi drogi przyjacielu" malowało się w jego oczach. Chwila wpatrywania się jego w ciebie i ciebie w niego spowodowała, ze zacząłeś tracić kontrolę nad myślami, w głowie przechodziłeś pranie mózgu, nie wiedziałeś o co chodzi, po chwili, gdy zerwałeś kontakt wzrokowy, wszystko wróciło do normy.

Salazar widział, ze coś się z tobą dzieje i wkroczył by odpowiedzieć za ciebie.

- Jacku, ale my nie mamy zmartwień, ty przecież nie istniejesz. - Powiedział zdecydowanym, pewnym głosem wpatrując się w łańcuch.

Jacek zwrócił wzrok na jaszczura, a łańcuch pękł. nie zdążył nic powiedzieć, gdy ziemia lekko zadrgała, a otoczenie wokół was, zaczęło falować, niczym opary, ulatywało wszystko w powietrzu. Postać Jacka latarni zabłysnęła zielonkawym światłem i zaczęły pojawiać się pęknięcia. nagle bum. Ciało zostało rozerwane a w powietrzu unosił się pył. w ułamku sekundy pył uderzy w jeden z obrazów, pusty, trzymany przez Rakbara.

Po chwili gdy wszystko z powietrza zniknęło, na obrazie pojawił się dokładnie taki Jacek Latarnia, jakiego spotkano. Pomieszczenie delikatnie się zmieniło, kryształy przestały świecić, jedyne światło jakie było w pomieszczeniu, pochodziło z pochodni Salazara i wbitej w posadzkę pochodni Rakbara.

Waszym oczom ukazała się pewna postać, stała nieruchomo, mrugała swymi wielkimi ślepiami wpatrując się na was... moment konsternacji tylko czekał na jakieś... coś.

Rakbar Nasard:
- To kolejna twoja powłoka czy tym razem ukazałeś siebie? Kim jesteś?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej