Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krwawe hordy III: Warownia kości
Nawaar:
Krasnolud zadumał się nad słowami pani paladyn i rzekł. - Macie rację, ale mnie intryguje jedno. Wiesz baronie, czy w tej wsi jest coś cennego, jakaś kopalnia albo minerały rzadko występujące, być może to jest przyczyna całego zamieszania.
Mogul:
- Sama warownia, wokół niej krąży wiele legend. Tak na prawdę może to nie być związane z tymi zabójstwami. Warownia podobno jest nawiedzona, kiedyś niby służyła jako więzienie. I są dwie opcje dlaczego tutaj tacy ważni jesteście. Pierwsza to fakt, że coś się uwolniło z tego więzienia i zabiło całą wioskę. Druga opcja łączy się bardzo z tą pierwszą. Jeśli zabójstwa faktycznie miały miejsce przez tajemniczego gościa, to coś się przez to mogło uwolnić, co oczywiście nie zwiastuje nic dobrego.
Nawaar:
- To zwiastuje kłopoty Mogulu, ale po to my jesteśmy żeby zajmować się duchami, zjawami, demonami no mi może jeszcze umiejętności brakuje, lecz naszej dwójce paladynów umiejętności nie brak.
Mogul:
- Taką mam nadzieję. Swoją drogą, przypomniała mi się ostatnia bitwa o miasto krasnoludów. W tym całym zgiełku nie pamiętam już czy was dojrzałem tam, odświeżcie mi pamięć.
//: wątek wstrzymany do zakończenia questa z linku. Odpiszecie mi na to pytanie po tym
Nawaar:
Krasnoludzki paladyn, przypomniał sobie ostatnie wydarzenia. - Tak Mogulu, walczyłem tam o stolicę moich braci, pod twoi rozkazem, byłem jeszcze wtedy rycerzem zanim mianowano mnie na paladyna. W bitwie poległo wielu niestety nawet mój przyjaciel mag Kratos. Niech Zartat ma go w opiece. Jednak najbardziej, z tego wszystkiego zaskoczyły mnie te czarne potwory, co to było?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej