Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój do kopalni srebra (19.04.16)

<< < (8/16) > >>

Rakbar Nasard:
Ostatni bandzior stał stosunkowo daleko i mierzył się do strzału z kuszy. Nie wiedział jednak młodego adepta, gdyż krył się on za drzewami. Rakbar starał się przechodzić cicho między drzewami. Niestety, został zauważony. Zdążył się jednak schować ponownie za drzewem, nim przeciwnik strzelił. Kiedy strzelec przeładowywał kuszę, Rakbar wyskoczył zza drzewa na swojego wroga. Ten widząc, że nie zdąży w porę przeładować i wystrzelić, odrzucił kuszę w bok i sięgnął po miecz. Bandzior zaciekle atakował, jednak wszystko na nic, bowiem Nasard robił uniki. Walkę zakończył przypadkowy cios w dłoń bandyty. Stracił przy tym trzy palce, krwawiąc obficie. Adept ognia, widząc że przeciwnik dał za wygraną, powalił go na ziemie kopniakiem. Wycelował mieczem w oko, po czym wycedził:
- Jeżeli nie odpowiesz na moje pytania, wydłubie ci oczy, odetnę uszy i język, a nos zgniotę. Potem cię podpale, tak jak to zrobiłem przed chwilą z twoim kompanem. Zatem... Dokąd pojechały wozy? Będzie was tam więcej? Ilu? Kto to zaaranżował?


1x Ochroniarz (obezwładniony)

Canis:
Komisarz widząc Adepta próbującego wydostać informacje od ochroniarza, wyjął ostrze i pięknym, mistrzowskim cięciem odciął mu głowę. Siła uderzenia, oraz gniew jaki nim targał odrzuciły głowę na kilka metrów za ciało.

- DALEJ GONIÆ ICH!

Powiedział i podbiergł do swojej Mercedes Benz, wskoczył na klacz i gnał za uciekającymi wozami.

//Przypominam wam, ze walka z 7 napastnikami nie trwa wiele godzin, tylko kilka minut, w oddali widzicie płomienie pochodni które mają uciekinierzy, a także ślady kół i kopyt. Obecnie jest godzina 23. dnia 19.4.16 ...



--- Cytuj ---\\\ Mógłbyś określić w jakim stanie są te przedmioty?[/b]

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

--- Koniec cytatu ---

Zasady Gry -> Pozyskiwanie przedmiotów

//Każdy z przedmiotów otrzymuje status zniszczony. do naprawy potrzebne będzie 50% materiału użytego do stworzenia przedmiotów. Jeżeli bierzesz te przedmioty, to napisz mi to, dostaniesz poprawne statystyki na koniec wyprawy w nagrodach.

Arya:
Widząc, że wszyscy napastnicy padli martwi, schowała broń. Na słowa komisarza, odnalazła konia, który odszedł trochę dalej, dosiadła go i ruszyła w pościg.

Rakbar Nasard:
- Zbyt pochopnie. Nie tak się postępuje, panie komisarzu! - wykrzyczał za odbiegającym komisarzem
Nasard wrócił po upatrzone przedmioty. Następnie podbiegł do wozu, gdzie czekał na niego koń.
- Pogoń znowu wóz, Brain.
 Pospiesznie wskoczył na konia i popędził za komisarzem i Aryą.


// Biere

Canis:
Komisarz wiedział co robi. Pochylił się do grzbietu swej klaczy i chwytając lejce bliżej szyi stworzenia, użył ich niczym batu popędzając ją do biegu. Piękna Mercedes zaczęła wyciągać zawrotne prędkości, dzieliło go już kilka metrów od wozu, gdy wyciągnął miecz i przyłożył go do ciała swej klaczy. Ta dalej pędziła tym samym tempem, gdy zrównał się z tylnym kołem od wozu rzucił miecz w koło i spowolnił klacz.

Następstwem tego było zablokowanie koła, wóz od razu się przewrócił uderzając w drugi. Konie zerwały się z uprzęży, a dwoje ochroniarzy leżało przy wozach, bowiem wypadli podczas zderzenia. Wozy nie uległy zniszczeniu. W kilka chwil dogoniliście komisarza.

- CHWYCIÆ, POJMAÆ, ZARAZ WYROK! - Wrzasnął wyciągając miecz z kół. Podszedł do Rakbara - Nie będziesz podważał mojego autorytetu nigdy więcej. - Powiedział i czekał na odpowiedź narwanego i niepotrzebnie chcącego tortur na jeńcach nowicjusza.

//OK.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej