Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konwój do kopalni srebra (19.04.16)
Canis:
Kharim Kazama aep Gorem:
Wraz z Janem Kowalskim oraz woźnica dotarliście do miejsca spotkania z komisarzem. Hertling widząc was przez okiennice wyszedł i odrazu podszedł do woźnicy:
- Znowu narzekał? Towar na pewno dobrze zakonserwowany?
- Tak, jak zwykle nerwowy. tak zakonserwowane, ze za rok, będą jak świeże. zapewniam. Oczywiście uprzedzam twoje pytanie znowu... Oczywiście zawiozę z wami do kopalni.
- No i oto chodzi. - Po czym zwrócił się do was. - Gratuluje, jesteście pierwsi. Poczekamy za resztą i możemy wyruszać do kopalni.
Rakbar Nasard:
- Ja. - Powiedział jeden z rozmówców i podszedł do ciebie. wziął list i otworzył. Trochę się zamyślił. Po chwili zdenerwowany podszedł do wozu i zdjął przykrywającą go płachtę. zauważyłeś mnóstwo narzędzi górniczych, a większość z nich to były kilofy. Przyniósł trzy sztuki ze sklepu i dołożył na wóz po czym zakrył. - Teraz się zgadza. Mój czeladnik, Brian zawiezie wam to gdzie chcecie. Jest małomówny ale posłuszny.
Czeladnik Brian wskoczył na konia i podjechał wozem do ciebie.
Komisarz zerknął na Aryę, która miała jechać z Rakbarem Nasard do dzielnicy handlowej Efehidonu, do sklepu po narzędzia dla górników.
- Teraz już tu czekaj...
W między czasie przyjechał wóz prowadzony przez dwójkę Ochroniarzy oraz woźnice.
Nawaar:
Kharim zauważył swoją ulubioną towarzyszkę. - Witaj Aryjo. Widzę, że z nami wyruszasz miło mi Cię widzieć. Dlatego się cieszę, że nie widziałem Ciebie na odprawie.
Rakbar Nasard:
Wsiadł na konia i spojrzał na Briana.
- Dobrze, to wszystko. Zatem w drogę! Migiem! - krzyknął.
Po czym gwałtownie pogonił konia, kierując się w stronę wioski.
Canis:
Rakbar Nasard dotarł w ciszy wraz z Brianem na rynek w Atusel.
- Wspaniale, tak szybko jeszcze nigdy się nei zebraliśmy do podróży. Wspaniale. - Powiedział dumny Komisarz Georg Hertling. Oczywiście dumny z siebie, nie z was ;) . Wsiadł an konia i pokierował go przed całą brygadę.
- ÂŻebyśmy mieli jasność. będziemy wybierali się do Kopalni srebra. Mieści się to w północno-zachodniej części wyspy. Będę was tym razem prowadził na miejsce. Wozy są ciężkie, więc podróż potrwa wiele godzin. Każda para pilnuje swojego wozu, aby nic mu się nie stało. Arya z Rakbar Nassard troszczycie się o Briana, Kharim Kazama aep Gorem z Janem Kowalskim opiekujecie się podwładnym Stoika, i pozostali troszczą się o siebie nawzajem. Wszyscy mają jechać blisko siebie, abym na każdego mógł mieć oko.
Powiedział po czym wyruszył w stronę kopalni srebra.
//Przewidywany czas podróży 12 godzin.
//Proponuję być aktywnym ;).
Nawaar:
Kharim zadowolony, że to już koniec przygotowań z uśmiechem na ustach wsiadł na wierzchowca i obok Kowalskiego i woźnicy ruszyli, za Georgiem w stronę kopalni. Krasnolud miał teraz czas zagadać Janka. - Panie Janie zauważyłem, jak byliśmy w porcie twoje dziwne zdenerwowanie stało się coś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej