Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi
Mohamed Khaled:
//Ja się pogubiłem :/
Dragosani:
//Wina Tuska. Podsumowując: Aragorn opisał korytarz prowadzący DO drzwi. Same zaś drzwi są zamknięte.
- Dobra, Yarpen, daruj sobie. Zachowaj pończochę i proch na kiedyś tam - powiedział wampir i podszedł do drzwi. Użycie prochu byłoby równie głośne, albo i głośniejsze od samego wyważenia. Potarł lekko pięść, oczywiście lewą i przymierzył się do uderzenia. Skupił gniewne emocje w ręce, aby wyzwolić pioruny i spotęgować uderzenie. Demoniczne błyskawice oplotły pięść, która z nadludzką szybkością i siłą uderzyła w drzwi, tuż obok zamka. Mało które drzwi oparłyby się takiemu uderzeniu.
Hagmar:
Drzwi wypadły, a wy jesteście w loszku.
Mogul:
- O, loszek.
Nikolaj:
- Pinkny, to co idziemy dalej?
- Mam w domu krew wilka i niedźwiedzia. Na ścierwojada musiałbym zapolować - odpowiedział Kratosowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej