Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi

<< < (2/31) > >>

Dragosani:
Tymczasem Dragosani wyjeżdżał z Ostoi. Zupełnie przypadkowo, jadąc na koniu i nie spiesząc się, natrafił na trakcie na Kratosa i resztę. Wstrzymał konia, aby im się przyjrzeć. Kratosa rozpoznał od razu, podobnie jak Yarpena. Jednak kolejnego mężczyzny nie znał. Tak samo jak kobiety, lecz ja akurat zdradzały minimalne odruchy, oraz... zapach. Wampir był gotów postawić... no może nie głowę, ale nieco włosów, że była ona wilkołakiem. Po krótkim namyśle wyjechał im naprzeciw.
- Yarpen, Kratos, witajcie. I wy również. - Skinął głową do dwójki obcych. - Gdzie zmierzacie? - zapytał, wiedziony ciekawością.

Mohamed Khaled:
Witaj Drago. - przywitał się z wampirem. Na ratunek Melkiorowi. Podobno został porwany. I dziwi mnie to, że nie szukaliście go. W końcu jest jednym z was...

Dragosani:
- Pierwsze słyszę - odpowiedział wampir. - Znaczy o porwaniu. Coś tam Niko i jedna elfka mówili, że nie widzieli go ostatnio, ale nic więcej. - Na chwilę pogrążył się w myślach. W końcu wzniósł nieco demonstracyjnie zmutowaną rękę i zacisnął ją w pięść. - Ale skoro tak... Trzeba go odbić - rzucił butnie. - Przyda się wam pomoc? - Omiótł wzrokiem towarzyszy Kratosa i jego samego.

Mohamed Khaled:
Każda para rąk się przyda. - odrzekł. Ruszamy?

Hagmar:
- Wyglądasz na kogoś kto...
- Ryj Vernon. To aep Dragosani aep Thor von Cyric. Czy jakoś tak... Prze chuj. Stwierdził fachowo Yarpen.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej