Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi

<< < (9/31) > >>

Dragosani:
- To byłoby odrażające - ocenił rzeczowo wampir. - Całe szczęście w moim przypadku takiej wady nie ma.

Hagmar:
- Wybieram Drago! Definitywnie!

Dragosani:
Wampir wyszczerzył się do Kratosa i lekko się przeciągając podszedł do kraty. Będąc tam zamknął oczy dla lepszego skupienia i impulsem woli wydał rozkaz swojemu ciału, aby uległo transformacji. Po krótkiej chwili wampir zniknął, zaś na jego miejscu na ziemie znajdował się mały nietoperz. W tej formie Drago przeszedł po ziemi przez kraty (aby nie wymijać ich w locie, bo jeszcze by nie trafił). Znajdując się po drugiej stronie wzbił się w powietrze i polecał szybko wgłąb tunelu. W mroku był praktycznie niewidoczny.

Hagmar:
Leciał i leciał i leciał.... aż dotarł do kolejnych drzwi.

Dragosani:
Nietoperz zaklął szpetnie. Znaczy się, zakląłby, gdyby w tej postaci mógł mówić. A tak to tylko wydał bliżej nieokreślony, cichy pisk, który równie dobrze mógł być po prostu piskiem związanym z echolokacją. Wylądował więc i nakazał swojemu ciału powrót do naturalnej formy. Gdy odzyskał normalne kształty zbliżył się do drzwi i zaczął nasłuchiwać, tego co mogło być po drugiej stronie. Ze zmysłami wyostrzonymi nawet ponad wampirze zdolności powinien usłyszeć wiele, jeżeli w ogóle cokolwiek mogło tam wydawać dźwięki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej