Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi

<< < (5/31) > >>

Mogul:
Zrobiłeś mały kroczek po czym niestety nadepnąłeś na bardzo kruchą gałązkę. Chrapanie ustało na krótką, prawie nie zauważalną chwile. Po tej przerwie zmieniło rytm, czego nie zdołałeś wykryć idąc dalej w przód. Jesteś dosłownie dwa kroki przed kamieniem, wystarczy jeszcze trochę przejść i wychylić, a uda Ci się zdiagnozować źródło suchej piły na tępym drewnie. Czy jakoś tak.

Mohamed Khaled:
Kurwa.. Zawsze ja? Zrobił taką miną: :(. Szedł dalej jak najciszej mógł, niczego się nie spodziewając.

Mogul:
Tylko osoby o wyostrzonych zmysłach mogły dostrzec wszystko co się wydarzyło w następnych sekundach. Wielgachne, czerwone ramie wyjawiło zza kamienia łapiąc za kostkę Kratosa i sprowadzając go lekko do parteru, po czym naparło kolanem w jego brzuch. Wszystko odbyło się o dziwo bez bólu, co dla spektatora wydało się praktycznie nie możliwe. Przy gardle maga znajdowało się pięknie zdobione srebrne ostrze, a wardyna została skierowana na resztę. Wielki, półprzytomny ork widać postarał się, ale został wiele prostych luk w swej pozycji. Nie zdążyliście zareagować jak rozległo się oburzenie we głosie Kratos?! Rozejrzał się po gromadce Yarpen?! Drago?! Co to chuja kurwy nędzy tu robicie? Rozluźnił uścisk, beknął "prawie" niezauważalnie i pomógł wstać magowi.

Mohamed Khaled:
Mogul?! Weź kurwa ze mnie ze..jdź bo mi brzuch zmiażdżysz... - powiedział ledwo. Szczęście ork pomógł mu wstać. Otrzepał się ze śniegu, i załapał tchu. Melkior, syn Aragorna został porwany. Razem z Yarpenem, Dragiem, Nikiem - wskazał drugiego wampira - Vernonem - wskazał człowieka z blizną - i Marią - wskazał na kobietę - jedziemy go odbić...

Hagmar:
- Z dawnej siedziby Szwadronu. Będzie grubo. Stwierdził fachowo krasnolud.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej