Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi
Mohamed Khaled:
Dobra - zwrócił się do wampira - To co, wbijamy? Ty Drago już leć...
Dragosani:
Dragosani bez słowa rozpoczął przemianę. Mgnienie oka później, w miejscu, gdzie stał wampir, siedział sobie na ziemi nietoperz. Mały ssak zatrzepotał skrzydełkami i wznosząc się w powietrze, pomknął przez drzwi do pomieszczenia, gdzie mieli wyeliminować cele. Zaraz za przejściem wzniósł się w górę pod sam sufit. Tam znalazł sobie całkiem wygodną krokiew i wylądował na niej.
Mohamed Khaled:
No to idziemy... - rzekł niepewnie i otworzył drzwi do sali. Wszedł spokojnie do sali, wszystkie oczy zwrócone na niego. A ten sobie wystrój oglądał...Eee.. Jest suchy chleb dla konia? - zapytał dokładnie tak jak jeden ogr w pewnej bajce.
Dragosani:
A tymczasem ukryty pod sufitem Drago powrócił do normalnej postaci i przygotował się do skoku. Starając się zachować ciszę, nawet nie pacnął się w czoło, słysząc słowa maga. Prawdziwe poświęcenie sprawie.
Melkior Tacticus:
//Zjebaliście i teraz będziecie cierpieć. Wy staliście PRZED kuchnią
Kratos przeszedł przez pełną ludzi kuchnię [ <facepalm>] i wszedł od tak na salę bankietową. Szlachta wstała i dobyła broni.
//Nie mam stat Israna ;[. Przyjmijmy że ma JEGO SKILE
//Na sali jest jest jeszcze 20 ludzi, bez broni i pancerzy.
//No i ochrona...
30x Strzelcy
15x ÂŁochroniarz
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej