Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi

<< < (23/31) > >>

Mohamed Khaled:
Dobra - zwrócił się do wampira - To co, wbijamy? Ty Drago już leć...

Dragosani:
Dragosani bez słowa rozpoczął przemianę. Mgnienie oka później, w miejscu, gdzie stał wampir, siedział sobie na ziemi nietoperz. Mały ssak zatrzepotał skrzydełkami i wznosząc się w powietrze, pomknął przez drzwi do pomieszczenia, gdzie mieli wyeliminować cele. Zaraz za przejściem wzniósł się w górę pod sam sufit. Tam znalazł sobie całkiem wygodną krokiew i wylądował na niej.

Mohamed Khaled:
No to idziemy... - rzekł niepewnie i otworzył drzwi do sali. Wszedł spokojnie do sali, wszystkie oczy zwrócone na niego. A ten sobie wystrój oglądał...Eee.. Jest suchy chleb dla konia? - zapytał dokładnie tak jak jeden ogr w pewnej bajce.

Dragosani:
A tymczasem ukryty pod sufitem Drago powrócił do normalnej postaci i przygotował się do skoku. Starając się zachować ciszę, nawet nie pacnął się w czoło, słysząc słowa maga. Prawdziwe poświęcenie sprawie.

Melkior Tacticus:
//Zjebaliście i teraz będziecie cierpieć. Wy staliście PRZED kuchnią

Kratos przeszedł przez pełną ludzi kuchnię [ <facepalm>] i wszedł od tak na salę bankietową. Szlachta wstała i dobyła broni.

//Nie mam stat Israna  ;[. Przyjmijmy że ma JEGO SKILE
//Na sali jest jest jeszcze 20 ludzi, bez broni i pancerzy.
//No i ochrona...

30x Strzelcy
15x ÂŁochroniarz

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej