Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ave ja! Ave wy!
Nawaar:
Kharim nie miał pojęcia, co nimi kierowało podrapał się pogłowie spojrzał na dziewczynę a teraz na tego gościa, który wszedł do karczmy. - Mają jakąś dziwną logikę, ale cóż dawaj do karczmy i zbadajmy sprawę. Rycerz wszedł do karczmy i usiadł tak, żeby jeden z tych typów go nie zauważył i czekał na towarzyszkę.
Arya:
Usiadła przy innym stoliku, bardziej w kącie i naciągnęła kaptur na głowę. Spojrzała porozumiewawczo na Kharima i teraz czekała na to, co zrobi bandyta.
Nawaar:
Kharim mrugał okiem do dziewczyny ;).
Mohamed Khaled:
Arya:
Do celu przysiadł się inny człowiek, w czarnej szacie. Kaptur z głowy, hełm na stole. Kim on mógł być? Czy pamiętasz?
Kharim:
Do stołu dosiadła ci się panna. Witaj przystojniaku! Co taki mężczyzna robi w tej karczmie? pytała kusząco. Czy nie powinieneś brać udziału w wojnie? Przejechała ci ręką po brodzie. Jak Ci na imię? Pytała.
Arya:
Człowiek ten wydawał jej się dziwnie znajomy. Przesunęła się trochę, by zobaczyć jego twarz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej