Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ave ja! Ave wy!

<< < (5/32) > >>

Arya:
Obeszła ostrożnie pijaków i dotarła z powrotem do wierzchowców. Teraz zaczęła przeglądać dokumenty znalezione przez Kharima.

Mohamed Khaled:
Zwiad, raport, zwiad, raport.. i tak kilkanaście papierów aż ujrzeliście napis "W razie odkrycia".. Otworzyliście ją, i ujrzeliście człowieka którego Kharim raz już zobaczył. Był dla niego opis, i zlecenie "Dowieść nową dostawę, bo jakieś bałwany podpaliły ostatni..."

Nawaar:
Kharim przyjrzał się dokumentom, po chwili oglądania nagle go olśniło. - Znam tego gościa i jak jest napisane dalej ja nie podpaliłem obozu, tylko to młody adept to zrobił. Krasnolud zaczął się tłumaczyć. Rycerz zaczął dalej swój wywód. - W, tym zleceniu chodzi o dostawę broni i prochu, ale w obozie go nie widziałem.

Mohamed Khaled:
A było to drobnym druczkiem napisane "Transport odbierzecie w Veraph, a raczej w jaskini niedaleko..."

Arya:
- Spokojnie, nie podejrzewałabym ciebie w sprawie podpalenia tego. Doczytała treść napisaną małym druczkiem. No to.. jedziemy do jakiejś jaskini? Ci ludzie są tak pijani, że szybko tam nie dotrą. Mamy trochę czasu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej