Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ave ja! Ave wy!
Nawaar:
- Nie będę się narzucać. Krasnolud odpowiedział, krótko kiedy to nagle zauważył snop dymu i dodał do towarzyszki. - Widzisz pogońmy nasze konie, może coś się stało.
Arya:
- Podejrzane. Gdy podjechała bliżej, zsiadła z konia i przywiązała go do drzewa. Następnie ruszyła w miarę cicho dalej, by rozejrzeć się po okolicy.
Nawaar:
Rycerz bractwa zrobił to samo.
Mohamed Khaled:
Ujrzeliście iście epickie rzeczy... Stoły powywalane, namiot spalony.. Trzy nagie babki leżące na tapczanach, i 12 mężczyzn w sztok pijanych śpiących w okół wielkiego ogniska... Na innym stole pełno wódki, i innych rzeczy...
Cząstke tych ludzi można przedstawić jako:
Nawaar:
Krasnolud zrobił wielkie oczy i pomyślał. Co u diabła się tu dzieje, biedne kobiety. - Aryo zbudź te kobiety, Ciebie się tak nie wystraszą jak mnie. Ja pójdę przeszukać obóz, może znajdę coś co nas naprowadzi na ślad tych wydarzeń. Kharim zaczął przeszukiwać obóz, o ile można nazwać to obozem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej