Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kłusownicy - Ostatnie starcie!

<< < (9/19) > >>

Nikolaj:
- Oswoić. Podobno kapłanki w stolicy są w stanie sprawić, że będą dla właściciela jak brat. Ktoś na pewno będzie chętny by takowego kupić. Albo po prostu któryś z nas by go wziął. Mi w sumie nie potrzebny. Tylko że któreś z nas, najlepiej dwójka, powinna odeskortować je do Ostoi.

Gordian Morii:
- Jeżeli tak to ja się nimi zajmę. I tak w chwili obecnej wojownik ze mnie dosyć cienki. Mogę je odwieźć do miasta, ale jeden pluszak mój. He he - odpowiedziałem Nikolajowi.

//: Oczywiście o ile Is zgodzi się na pozyskanie chowańców na tej wyprawie.

Nikolaj:
- Dasz sobie radę? Czy wolisz by Ci ktoś pomógł? Osobiście zostanę by zapolować - powiedział podchodząc do niedźwiedzia. Przyglądał mu się, co by tu można było pozyskać jeszcze.

// o ile :)

Melkior Tacticus:
//Po tym co nas tu spotka, zgodzi się  :*

- To zróbmy tak, Gordian polecisz z nimi do Ostoi. Zostawisz je tam u kogoś i wrócisz do nas. Ukryjemy się tutaj, samica wpadła w sidła i jest nie ruszona tak więc nasza zwierzyna może zjawić się lada chwila.

Gordian Morii:
- No to jadę, ale najpierw pomóżcie mi się z nimi zabrać. - powiedziałem do Melkiora i Nikolaja. Całkiem przypadkowo miałem ze sobą kilka lnianych worków przytroczonych do siodła konia.
- Do ostoi nie daleko, więc powinny wytrzymać, w końcu lepsze to niż przerobienie ich na rękawice. - dodałem i razem z towarzyszami zapakowaliśmy miśki do worków. Przytraczając worki do grzbietów dwóch koni ruszyłem w kierunku karczmy by stamtąd wyruszyć traktem prosto do ostoi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej