Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kłusownicy - Ostatnie starcie!
Nikolaj:
- Oswoić. Podobno kapłanki w stolicy są w stanie sprawić, że będą dla właściciela jak brat. Ktoś na pewno będzie chętny by takowego kupić. Albo po prostu któryś z nas by go wziął. Mi w sumie nie potrzebny. Tylko że któreś z nas, najlepiej dwójka, powinna odeskortować je do Ostoi.
Gordian Morii:
- Jeżeli tak to ja się nimi zajmę. I tak w chwili obecnej wojownik ze mnie dosyć cienki. Mogę je odwieźć do miasta, ale jeden pluszak mój. He he - odpowiedziałem Nikolajowi.
//: Oczywiście o ile Is zgodzi się na pozyskanie chowańców na tej wyprawie.
Nikolaj:
- Dasz sobie radę? Czy wolisz by Ci ktoś pomógł? Osobiście zostanę by zapolować - powiedział podchodząc do niedźwiedzia. Przyglądał mu się, co by tu można było pozyskać jeszcze.
// o ile :)
Melkior Tacticus:
//Po tym co nas tu spotka, zgodzi się :*
- To zróbmy tak, Gordian polecisz z nimi do Ostoi. Zostawisz je tam u kogoś i wrócisz do nas. Ukryjemy się tutaj, samica wpadła w sidła i jest nie ruszona tak więc nasza zwierzyna może zjawić się lada chwila.
Gordian Morii:
- No to jadę, ale najpierw pomóżcie mi się z nimi zabrać. - powiedziałem do Melkiora i Nikolaja. Całkiem przypadkowo miałem ze sobą kilka lnianych worków przytroczonych do siodła konia.
- Do ostoi nie daleko, więc powinny wytrzymać, w końcu lepsze to niż przerobienie ich na rękawice. - dodałem i razem z towarzyszami zapakowaliśmy miśki do worków. Przytraczając worki do grzbietów dwóch koni ruszyłem w kierunku karczmy by stamtąd wyruszyć traktem prosto do ostoi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej