Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kłusownicy - Ostatnie starcie!
Melkior Tacticus:
Rano Melkior wypytał karczmarza o potencjalnych kłusowników, informacje były owocne. Wczoraj bowiem znaleziono martwą niedźwiedzice pozbawioną tylko pazurów. Myśliwi opuścili karczmę i weszli w las idąc na półocny zachód.
Ahmid:
I w tym lesie spotkali elfkę, która szukała zwierzyny.. No! Przynajmniej próbowała. Zima była, wszystkie stwory się pochowały... Eva nie widziała jeszcze innych, ale inni widzieli ją.
Gordian Morii:
-Mamy dzisiaj szczęście do tych nieznajomych w lesie. - powiedziałem obojętnie, gdyż nie wątpiłem w to, że bystrooki elf i widzący w ciemnościach wampir dostrzegli elfkę. W końcu to ja byłem tutaj w najgorszej sytuacji.
-To jedna z nich?
Melkior Tacticus:
- Jedna z naszych, widziałem ją ze dwa razy w Ostoi. - Melkior wstał, zagwizdał cicho, ale na tyle głośno by zwrócić uwagę dziewczyny w ich kierunku.
Gordian Morii:
- Tylko wypatrywać aż spotkamy Gunsesa i Dragosaniego. - odparłem Melkiorowi. Jakby jednak nie patrzeć takie spotkania w ciemnych lasach nie były rzeczą dość powszechną. Ot tam czasem można było spotkać jakiegoś zielarza, drwala czy innego gwałciciela podszywającego się pod jeden z wyżej wymienionych podmiotów, ale na pewno taki "urodzaj" szczęśliwie odnalezionych był jakby nie patrzeć dziwny.
-Chodź do nas skarbie, idziemy na kłusowników.. Przyda się jeszcze jeden łuk w drużynie! - zawołałem w kierunku elfki, którą jego towarzysz przywołał w dość nieelegancki sposób.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej