Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Patrol 1
Hagmar:
I nie wypatrzyłeś. Strażnicy wpuścili cię bez niczego. Było zimno i pochmurno, jak to zimą.
Szarleǰ:
Rozejrzałem się za jakąś karczmą, bądź podobnym przybytkiem. Trzeba było przenocować. Wszak nie będę wracał nocą, a tym bardziej na taką pogodę. Jeszcze mje co zeżre.
Hagmar:
I znalazłeś, bo co to za osada bez karczmy czy gospody? A Smocza Skała miała dobry przybytek.
Szarleǰ:
Tak więc kiedy moim oczom ukazała się karczma udałem się w jej kierunku. Gdy wszedłem do środka, czym prędzej podszedłem do lady i zagadnąłem zapracowanego oberżystę.
- Szukam noclegu. A i strawą bym nie pogardził.
Hagmar:
Który aż tak zapracowany nie był, owszem był. Ale nie aż tak bardzo.
- Kaszanka akurat dochodzi. Podać? A nocleg, też się znajdzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej