Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Patrol 1

<< < (5/6) > >>

Szarleǰ:
Jak już podano to zjadłem, po czym podziękowałem pięknie za gościnę i ruszyłem do stajni po kunia. Odebrawszy zwierzę skierowałem się w stronę Kurwidołka.

Hagmar:
Dotarłeś na miejsce dość szybko. Bo to blisko było.

Szarleǰ:
Wszedłem do siedziby Bękartów, prędko wrzuciłem coś na ząb i rozpocząłem poszukiwania tego npc, krasnoluda, którego imienia nie pamiętam, bo sie spiłem. Więc szukałem go w chuj czasu, aż wreszcie znalazłem.
- Dzieńdobry krasoludzie. Przywitałem się, jak przystało na porządnego obywatela. - Wróciłem właśnie z patrolu. Generalnie bez zmian. Droga jest bezpieczna. Jedynie karczmarz w Smoczej Skale wspominał coś o karawanie bobrów, składającej się z 4 załadowanych wozów. Kierowali się najprawdopodobniej do ruin zamku zgromadzenia. Zdałem raport najdokładniej, jak potrafiłem.

Hagmar:
- I nie przyszło Ci do tego pustego łba by sprawdzić przełęcz czy trase konwoju... Z kim ja kurwa pracuje...

Szarleǰ:
Puknąłem się w czoło, ubolewając nad własną głupotą, po czym bez słowa wróciłem po kunia. Ten łypał na mnie spode łba. Chyba wolał zostać. Ja też wolałem, ale co zrobić. Osiodłałem zwierzę, i ruszyłem w drogę kierując się w tym samym kierunku, w którym całkiem niedawno zmierzał konwój bobrów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej