Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cel... Kurwidołek

<< < (4/5) > >>

Hagmar:
Wjechałeś do Mor Andor

Rikka Malkain:
"Mor Andor". Nazwa ta była Garikowi niemal całkiem obca. Z całą pewnością nie pochodziła ze starowampirycznego, ani tym bardziej wspólnej mowy. Bardziej zalatywało tu jakimś elfim, bądź dracońskim. To jednak nie było w tej chwili aż tak istotne. Ważne, że wampir dostał się tam, gdzie chciał. Pozostało tylko odnaleźć siedzibę Bękartów Rashera. Ruszył w drogę.

Hagmar:
Jechał przełęczą uważnnie wypatrując zagrożeń. Na szczęście nic go nie napadło. Po jakiejś godzinie ujrzał wioskę leżącą w dolinie. Zapewne Smocza Skała.

Rikka Malkain:
Wampir zajechał do osady. O ile gość z Atusel mówił prawdę, a raczej tak było, do końca drogi pozostał już niemal dosłownie rzut kamieniem. 30 kilometrów to odległość, którą jego koniki pokonają raz dwa. Dlaczego zatem Garik się zatrzymał? Nie wiedział, w którą stronę teraz. Na domiar złego nie widział w okolicy żadnych wieśniaków, było ciemno pewno wszyscy się pochowali. Z pomocą przyszyły zawsze niezawodne kierunkowskazy. Jeden z nich znajdował się w wiosce i bezbłędnie, jak myślał wampir, wskazywał drogę do kurwiego dołu. Skręcił w te stronę.

Hagmar:
I po chwili ujrzał starą, obskurną świątynię. W nielicznych oknach paliło się światło, a na jednej z dwóch wież twe wampirze oczy dostrzegły stzrelca bacznie cię obserwującego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej