Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ave ja! Ave wy!
Fakiron:
Fakiron zdyszany wrócił dosłownie za 5 sekund. Nikt nas nie goni... - rzekł,ale było widać że jest seryjnie zmęczony. Prawie wszystkich rozpieprzyło,ale kilku zostało więc ganiałem się z nimi w drugą stronę,a sam zawróciłem.
Widzę że je masz - pokazał na dokumenty A... Sory za to... - Powiedział z lekko głupawym uśmieszkiem.
Nawaar:
- Dobra wracajmy do zleceniodawcy. Kharim taszczył ze sobą konkretną ilość dokumentów. Dlatego teraz powrót trwał dłużej, ale dość spokojnie udało nam się wrócić i po godzinnym marszu towarzysze ponownie ujrzeli znajome ognisko i twarze. Krasnolud siadł, przy ognisku i podał dokumenty hersztowi mówiąc. - Nie powiedziałeś konkretnie o jakie papiery Ci chodzi to po prostu wziąłem wszystkie. Przeglądaj.
Mohamed Khaled:
Zaczął je przeglądać. Minęła chwila, w końcu się odezwał. Hmm.. Zdaliście test. Teraz, skoro należycie do naszej bandy, udacie się z nami na spotkanie. Kupimy wóz broni, trochę prochu i amunicji... A teraz... skierował się do reszty: ZAPIERDALAĂ PO KONIE! RUSZAMY!
Nawaar:
Kharim bez słowa wsiadł na kuca i czekał na kierunek podróży.
Fakiron:
Fakiron zrobił to samo co jego towarzysz i pognali z bandą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej