Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kij Ci w oko, czarcia poczwaro!

<< < (15/24) > >>

Arya:
Wreszcie jakaś walka... Wybiegła przed grupę i wpadła na jednego z zombii. Nie daj się tylko ugryźć. Powtarzała ciągle w myślach. Pchnęła zombiaka tarczą, odsuwając go od siebie i zamachnęła się toporem w jego głowę. Chybiła jednak, trafiając w ramię...które odpadło. Szybko wymierzyła drugi cios, tym razem rozwalając czaszkę przeciwnika. Wycofała się trochę do tyłu.

3/6

Nawaar:
Kharim schylił głowę oddając szacunek wojowniczce i przystąpił do natarcia. Niestety nie zdążył się napawać chwilą, bo kolejny potwór postanowił go uderzyć pazurami na szczęście krasnolud zasłonił się tarczą słychać, było tylko zgrzyt blachy. Zakonnik nie stał bezczynnie i postanowił oddać bestii uderzył toporem po łapach kilka palców odleciało z jej rąk już nie miała czym atakować, więc postanowił szybko ją wykończyć. Odłożył tarczę chwycił kiścień i zamachnął się w czaszkę umarlaka, pech chciał że zombiak schylił się i kiścień przeleciał mu nad głową, ale zakonnik nie poddał się i ponownie uderzył tym razem celnie trafił prosto w czoło bestii, która padła pozbawiona życiodajnego organu.

2/6

Arya:
Zbliżyła się do kolejnego przeciwnika. Gdy ten próbował ją zaatakować, odskoczyła zwinnie w lewą stronę. Przy następnej próbie ataku schyliła się i osłoniła tarczą. Wyprostowała się i zadała mocne uderzenie w bok nieumarłego. Ponowny cios zadała toporem z dołu do góry, trafiając zombii pod brodę i jeszcze jeden, z góry do dołu, w środek czaszki, tym samym kończąc jego marny żywot.

1/6

Nawaar:
Kharim doskoczył do ostatniej bestii chwycił tarczę i uderzył ją w twarz umarlaka, słychać było tylko brzdęk metalu. Bestia padła na ziemię krasnolud to wykorzystał i uderzył toporem z góry do dołu w głowę zombiego, jednak bestia nadal dychała więc uderzył drugi raz tym razem to był jej koniec. - No po robocie. Kharim się uśmiechnął i założył ekwipunek na swoje miejsce.



0/6

Arya:
Gdy ostatni zombii padł na ziemię, rozglądała się jeszcze chwilę za jakimś wrogiem. Uznawszy, że póki co mają spokój, schowała broń. No to chyba możemy iść dalej? Również się uśmiechnęła i idąc naprzód, omijała starannie ciała wrogów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej