Tereny Valfden > Dział Wypraw
Veraph - ostatnia szansa
Mohamed Khaled:
Niestety zbliżał się czas spotkania z Dartanem, więc pod czujnym okiem siebie samej tam dotarłaś. Nim jednak weszłaś, ujrzałaś Edwarda rozmawiającego z kilkoma z zaprzysiężonych... Ale nie oglądałaś się, weszłaś. W pomieszczeniu siedział Dartan, przy stole pełnym jedzenia.. Gdzie nie gdzie latały służki...
A więc przyszłaś....
Arya:
- Oczywiście, że przyszłam. W końcu mnie wezwałeś. Przyprowadziłeś po mnie swych ludzi. A więc o co chodzi?
Mohamed Khaled:
Dostałaś moje kwiaty? Sam zrywałem uśmiechnął się dziko. Chce zawrzeć przyjaźń, być może coś więcej.. Od nowa rzecz jasna. Pierwsze nasze spotkanie nie było miłe, ale teraz mego ojca tu nie ma. Więc mamy trochę luzu.
Arya:
- Dostałam. - warknęła. Zawrzeć przyjaźń?! Po moim trupie. - Posłała mu wściekłe spojrzenie i skierowała się w stronę drzwi.
Mohamed Khaled:
Teleportował się do ciebie. Czemu jesteś taka zła? Ktoś cię skrzywdził? Przecież nie chce ci zrobić krzywdy, wiedząc że pewni ludzie będą się mścić... Albo przejdę do konkretów: Podobasz mi się, i dlatego jestem taki.. zrobił się teraz poważniejszy..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej