Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ruiny Gildii
Nocturn:
- Czyżby sprawdziły się nasze najgorsze prognozy?
Elrond Ñoldor:
Elrond w milczeniu szedł z grupą ubezpieczając tylu. Miał tatuaż chroniący go przed opętaniem, więc nie mógł stać się potencjalną ofiara zagubionej zjawy. Trzymał kostur w dłoniach i czekał na wszystko.
Devristus Morii:
Atmosfera stawała się co raz bardziej gęsta i niebezpieczna. Gdy zeszliście na ostatni już poziom zobaczyliście pełno maginów. Jeden z nich przebywał w środku komnaty, gdy Was zauważył teleportował się.
Nieeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!! wydarła się Elfa i posypała w jego stronę kule ognia. Zniszczyć ich! Zniszczmy tych skurwysynów!
Opętany magin ognia
Sztuk przeciwników 25!
Elrond Ñoldor:
- Aresh elishesh oshia hush ilishash! - wyskandował szybko zaklęcie, krzyżując ręce na piersiach. Jego ciało momentalnie pokrył szary nalot, by stać się kamienną skorupą, pokrywającą ciało maga.
Hagmar:
Ile trwa wypowiedzenie jednego, ale potężnego czaru? Zależy od długości formuły. Dracon zebrał w sobie całą moc jaką miał. - Upiltu! Upiltu! Upiltu! Upiltu! Upiltu! Upiltu! Z każdym razem wskazywał inny punkt, w odstępach sekund 6 eksplozji magicznej energii rozrywało ciała maginów na strzępy. Oczywiście Aragorn użył Edzia jako tarczy.
15/25
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej